Nie, jak widać na zdjęciu, butelki są z pe, raczej przezroczyste. Jak był przechowywany przed zakupem - nie wiem, ale u mnie zepsuć się nie zdążył...moje zawsze stały w garażu, raczej nie na świetle, nigdy nic się nie psulo. nie słyszałem żeby się tak olej lniany psuł... Przecież to nie spożywczy...
Znalazłem takie info
https://www.agohome.pl/blog/olej-lniany-do-drewna-surowy-czy-gotowany?srsltid=AfmBOop7x6YzzbSxe9St7d4dql1qpd-8K-Ct-0lpm5Y6CktLrPEFYnI7, ale tam też nie wspominają o zapachu rodem z kapsułek z tranem... Wspominają natomiast o rafinacji jako metodzie oczyszczania oleju z zanieczyszczeń i wolnych tłuszczy.
Może to jakiś odpad kupilem, próbę wciśnięcia surowca że śmietnika? Chyba napisze do flexol i zapytam dlaczego ich olej śmierdzi rybą. Poprzedni nie śmierdział. Ciekawe co odpiszą.
R