No sytuacja trochę się ustabilizowała, póki co nad tym skrawkiem ojciec trzyma rękę i raczej nie pali mu się żeby wyznaczyć na nowo granicę. Sąsiedzi o tym wiedzą, jak się potem dowiedziałem, to spytali się czy mogą tam zakopać szambo - mojego taty.
Plus jest taki, że mogę śmiało stawiać warsztat przy płocie. Budynek musi znajdować się 4m od sąsiedniej działki a tyle mniej więcej mają naszej ziemi. Nie ukrywam, że trochę mnie to drażni, bo później czy wcześniej będzie to uregulować, a Oni nic z tym nie robią. Ja płacę podatek za ziemię która Oni używają... Czas pokażę. Na wiosce zawsze panowały zimne wojny więc poczekam i zobaczę jaki będzie rozwój wydarzeń.
Sezon się zaczyna, będzie więcej pieniędzy to i za planowanie się wezmę. Jak na razie czekam również na dotację, zawsze jakiś grosz.