Tak jak obiecałem w oddzielnym temacie, wstawiam moją mini realizację, choć nie jest moją pierwszą, mogę śmiało powiedzieć, od czegoś trzeba zacząć. Pomysł oczywiście mej lubej, która przygląda mi się z jakim zacięciem sobie w drewnie dłubię. Padł pomysł- zrobiłem.
Najgorszę w tej realizacji, niestety, były rozmiary i to, że każdy milimetr nie równości trzeba było ścierać ręcznie. Praca nie trwała długo acz była wyczerpująca z powodów estetycznych. Myślę, że nie będę opisywał jak to robiłem, nie ma żadnych tutaj skomplikowanych prac czy magii stolarskiej niczym z księgi czarów, po prostu piłka, papier ścierny i tyle. No jak nie ma się sprzętu ułatwiającego pracę, to dodam, że aby zaookrąglić wystarczy okrągła listwa, na nią nawinąć papier ścierny i tak okręcać "wycierając" puki nie otrzymamy idealnego okręgu.
Wstawiłem też zdjęcie efektu końcowego, już na palcu. Zdjęcie to robiłem przed politurowaniem, nie mam po prostu rurki z wymiarami i musiałem w trakcie pracy dopasować do rozmiarów palca.
Czemu politurowałem? Myślałem, że uda mi się uzyskać wysoki połysk i do pierścionka taki by pasował, ale niestety, nie wyszło. A wytrzymałość mechaniczna samego pierścionka zostawiała wiele do życzenia... i tutaj moje pytanie, może w końcu uda mi się wykonać twardy, wytrzymały mechanicznie pierścionek, jak temu zaradzić? Bo da się na pewno.
Dodam że, drewno oliwkowe, z opisu wynika, ze drewno odporne mechanicznie. Przy obróbce było dość "soczyste", choć jak w innym wątku pisałem, wydaje mi się, że wyschło, mimo imregnowania.
Reasumując, polecam wszystkim którzy zaczynają dłubać, nie potrzeba dużego wkładu pieniężnego, wielkich maszyn a wystarczy chęć i własne dłonie, a można na prawdę fajną niespodziankę komuś sprezentować.
Co ciekawe, wielu osobom taki pierścionek się podobał, ale z powodu, że nie wiem jak wykończyć aby był odporny na czynniki użytkowe, nie uskuteczniłem produkcji.
Luba była bardzo zadowolona i nosiła ten pierścionek z dumą, ale.. no właśnie, pękł, pierwszy i drugi.
Cóż więcej mogę dodać... mam nadzieję, że będzie miło się oglądać i ktoś z pomysłu skorzysta.
Pozdrawiam
Mariusz.