Dlatego uwazam ze nazywanie narzedzi amatroskie czy profesjonalne, tez mija sie z celem
Mam całkowicie odmienne zdanie.
Akurat w stosunku do narzędzi, elektronarzędzi, maszyn i przyrządów sprawa jest dość prosta, podział na profesjonalne i amatorskie jest jak najbardziej uzasadniony i każdy intuicyjnie wie, że do zastosowań profesjonalnych muszą być wytrzymałe, bardziej dokładne, odporne na przeciążenia, przystosowane do długotrwałej i powtarzalnej pracy. Są, a przynajmniej powinny być wykonane z lepszych materiałów, zapewniać lepszy komfort pracy - nad tym pracują biura konstrukcyjne, po to powstają normy i przepisy branżowe, krajowe i międzynarodowe. Firmy produkujące biorą za to odpowiedzialność i same najczęściej mają oddzielne serie narzędzi profesjonalnych i narzędzi o gorszych parametrach i z gorszych materiałów do prac amatorskich czyli z założenia robionych sporadycznie. Nie ma to nic wspólnego z tym, kto te narzędzia kupuje i do czego i jak je wykorzystuje, ale stanowi wskazówkę dla kompletnego amatora często kierującego się ceną narzędzia.
Rozważania dotyczące tego, kto jest profesjonalistą a kto amatorem, to zupełnie inny temat i tu zgadzam się z większością komentarzy gdyż kombinacji połączeń pomiędzy przeprowadzonym wyżej podziałem narzędzi a ich użytkownikami i ich dziełami jest o wiele więcej. Chociaż i w tym przypadku prawie każdy intuicyjnie wie, kto jest profesjonalistą a kto amatorem, kto dobrym rzemieślnikiem, a kto partaczem i wreszcie kto jest kreatywnym artystą. Narzędzia w takich rozważaniach są mniej istotne - można być artystą mając tylko siekierę albo piłę łańcuchową, można też być partaczem mając pełen warsztat profesjonalnych narzędzi.