08 Maja 2026, 10:49:02 czas Polski

Autor Wątek: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach  (Przeczytany 9844 razy)

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7722
  • Ocena +10/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #45 dnia: 17 Stycznia 2016, 09:37:37 czas Polski »
No ale inna sprawa praca punktowa, jak w przypadku rzeżbienia a inna jeśli musi się ktoś poruszać i pracować po całym warsztacie

Offline studio tata

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #46 dnia: 17 Stycznia 2016, 13:11:41 czas Polski »
Szczepan
Swietlowki tez maja rozne temperatury , rozna barwe
Czesto w jedenej oprawie umieszcza sie takie o innej  temp
Najgorsze , ze jarzeniowki nie maja ciaglego widma i potrafia oszukiwac
kolory

Offline 91az

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #47 dnia: 17 Stycznia 2016, 14:35:35 czas Polski »
Najgorsze , ze jarzeniowki nie maja ciaglego widma i potrafia oszukiwac
kolory

Pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze, zgadzając się z przedmówcą.

Wyładowcze źródła światła (świetlówki), raz że widmo światła powoduje przekłamania, to jeszcze dochodzi wspomniany wcześniej efekt stroboskopowy. Rzadko się spotyka oprawy z elektronicznym układem wzbudzającym wyładowania z częstotliwością wyższą niż sieciowe 50 Hz, więc nawet w układach trójfazowych gdzie każda z trzech opraw jest zasilana przesuniętą w czasie fazą należy się z tym liczyć (... o nic się nie kręci ... bam) w niekorzystnej sytuacji gdy np. zasłonimy dużą płytą pozostałe dwie oprawy. Zaletą jest niewątpliwie trwałość (elektroniczny układ zapłonu i dobre rury) rozświetlenie oświetlanej powierzchni, szeroki kąt rozsyłu (regulowany praktycznie biorąc tylko przez odbłyśniki oprawy), minimalny efekt olśnienia przy dobrze dobranej oprawie i dobrze zaprojektowanym położeniu opraw. Do tego dochodzi dobra efektywność energetyczna i minimalna emisja ciepła.

Półprzewodnikowe źródła światła. Wąski strumień światła generowany przez złącze diody wymaga odpowiedniego zaprojektowania modułu: kila - dziesiąt diod w module na odpowiednio ukszałtowanej powierzchni, lub promiennik/odbłyśnik rozsyłający światło w kąt większy niż standardowe 30 stopni dla jednego złącza diody. Niestety, pomimo tego w dalszym ciągu takie źródło światła należy IMO traktować jak punktowe - widać to np. w panelach o dużej powierzchni, gdzie nawet przez rozpraszającą/matową powierzchnię widać wyraźnie źródło światła. Widmo światła jest w 90% dostępnych na rynku LED jeszcze węższe niż w przypadku świetlówek (obcięte od dołu i góry), pozostałe 10% to rozwiązania kombinowane (diody różnych charakterystykach w jednym module), ale równie drogie jak rzadko spotykane. Efekt stroboskopowy nie występuje jeśli układ zasilania jest dobrze zaprojektowany. Widziałem już chińskie "drajwery" walące wyprostowane 100 Hz przez diodę, opornik i kondensator. Dla stabilizowanych elektronicznie zasilaczy dających nawet zaszumione napięcie na wyjściu efekt nie powinien wystąpić. Ciepło: "wyżej d..y nie podskoczysz" jak mawiał klasyk ;-). Większa ilość światła, większy pobór prądu przepływającego przez złącze, większa ilość wydzielanego ciepła i walka jak tu ją odprowadzić, żeby sprawność łącza półprzewodnikowego i jego efektywność nie spadła. Finito. Radiatory muszą być i do nich przepływ powietrza. Jak nie ma to spada sprawność i trwałość (widziałem po roku "wypalone" oprawy gdzie połowa światła padała przy tym samym poborze prądu). Pobór energii: bezkonkurencyjnie mały.

W moim wypadku: pracuję w firmie sprowadzającej różne wynalazki oświetleniowe w tym LED, miałem okazję potestować i tanie świetlówki (cena rządzi u klienta :-/) i droższe (kupowane już gdzie indziej) oraz oprawy, żarówki LED z "taniości" i średniej klasy. Tam gdzie pracuję dłużej nastąpił powrót do światła żarowego (halogeny w bańce E27 E14), doświetlam LED punktowo miejsca wymagające precyzji (nie grzeją w twarz). Tam gdzie doświetlenie ma być okazjonalne, na dużej powierzchni i stosunkowo niedługo (korytarze, ubikacja, łazienka, kuchnia) - świetlówki o barwie ciepłej z układem soft-start (Philips, Osram). I oczka jakby mniej bolą.

To jest moja osobista opinia i nie zamierzam za nią ginąc ;-) Mam nadziej, że pomogłem.

Offline Pragmatyczny Przemek

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #48 dnia: 18 Stycznia 2016, 22:46:42 czas Polski »
Czytam sobie tak zboczku ten jakby własny wątek i straciłem pewność, że ten plan wypali.
Dlatego teraz poddam pod dyskusję inny pomysł.
Może takie punktowe światła będą lepsze?
Tylko nie bardzo rozumiem jak to podłączyć tzn jakie ma być zasilanie
350mA czy 700mA
Jak zrobiłbym takie prostokąty to mogę je zamknąć w takie coś
http://gtv.com.pl/pl/produkty?view=productdetails&virtuemart_product_id=1030&virtuemart_category_id=59

Offline 91az

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #49 dnia: 18 Stycznia 2016, 23:23:18 czas Polski »
Czytam sobie tak zboczku ten jakby własny wątek i straciłem pewność, że ten plan wypali.
Dlatego teraz poddam pod dyskusję inny pomysł.
Może takie punktowe światła będą lepsze?
Tylko nie bardzo rozumiem jak to podłączyć tzn jakie ma być zasilanie
350mA czy 700mA

Czy wypali. Czemu nie ? W ostateczności będziesz wiedział dlaczego wróciłeś do innego typu oświetlenia ;-) Lub co lepsze dlaczego przy tym pozostaniesz.

Jak na mój ogląd schematu to masz dwie równolegle gałęzie połączonych szeregowo diod LED, w tej sytuacji masz minimalny wpływ na to jaki prąd popłynie w każdej z nich zasilając je napięciem stabilizowanym: raczej nie zakładałbym identycznych charakterystyk prądowych każdej z gałęzi (niejednorodne charakterystyki prądowe diod, nawet z tej samej serii zmieniają się w czasie i wraz z temperaturą), żeby przyjąć, że będzie w okolicach połowy prądu całkowitego (zasilającego). W każdej gałęzi powinien się znaleźć stabilizator prądowy dobrany do typu diody - specyfikacja techniczna diody podpowie jaką wartość prądu trzeba ustawić (minimalny koszt, takie rzeczy teraz kosztują grosze).
« Ostatnia zmiana: 18 Stycznia 2016, 23:25:10 czas Polski wysłana przez 91az »

Offline amigorg

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7336
  • Ocena +224/-6
  • Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Maszyny i projekty
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #50 dnia: 19 Stycznia 2016, 08:33:00 czas Polski »
Nie cytuj  poprzedzającego wpisu, nie ma potrzeby.  Jeśli chcesz cytować wcześniejszy niż ostatni , to cytuj tylko istotny fragment.

Offline Henry

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #51 dnia: 19 Stycznia 2016, 10:51:15 czas Polski »
91az dobrze napisał - dwie gałęzie to zły pomysł. Pewnie można by je rozciąć ale nie warto. W dodatku musisz dobrze przylutować diody. Kup lepiej od razu diody na gwiazdkach - polutujesz kablem i będzie działać, a jak jakaś padnie to wymienisz 1 sztukę. Bo niestety musisz się liczyć z tym że to elektronika i będzie padać. I dlatego też dwa drivery, a nie jeden bo chyba nie chciałbyś zostać z włączoną pilarką w zupełnej ciemności ;)

Offline krzyś48

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #52 dnia: 19 Stycznia 2016, 11:58:09 czas Polski »
To może jeszcze ja dorzucę 5gr a pro po połączeń diod.
Zakupiłem kiedyś w biedronce na stojakach lampy led. (tzw.halogeny)
No i doświetlałem garaż :-\ ale coś mi nie grało ,jedna jakby gorzej świeciła :o
No ale może mi się wydaje, pomyślałem :P ale nie dałem za wygraną poszedłem po maskę do spawania i" Paczę" :o  dwa rzędy diod nie świecą ::) :o
No i do sklepu,i zostałem z jednym stojaczkiem z lampą :(
Gdzie tu związek z tematem ???
Przemku a może zakupić takie "halogeny ledowe"i po krzyku ???
Można powiesić pod sufitem ,da się przekierować gdzie potrzeba itp.
Poczekać na promocję-dawno nie było to może niedługo co rzucą.
Pozdrawiam ;)

kwita

  • Gość
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #53 dnia: 19 Stycznia 2016, 15:12:25 czas Polski »
U mnie w pracy na długim korytarzu w suficie zamiast halogenów GU10 włożyli Led GU10. Przez rok czasu walczyli i wytrwale wymieniali Led, średnio każdy świecił 1-2 miesięcy. Od nowego roku widzę, że znowu pojawiają się halogeny... :)

Offline 91az

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #54 dnia: 19 Stycznia 2016, 15:22:44 czas Polski »
Od nowego roku widzę, że znowu pojawiają się halogeny... :)


Zabudowana oprawka z otworami wentylacyjnymi zasłoniętymi najczęściej wełną mineralną pod regipsem - dużo tego (LED GU-10) wraca do serwisu. Sama wkładka LED musi pomieścić cokół ceramiczny ze stykami i odbłyśnik, zostaje mało miejsca na aluminiowy radiator dla diody i elektroniki ją zasilającej. Halogeny lubią ciepełko, diody już mniej.

Offline 91az

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #55 dnia: 19 Stycznia 2016, 15:26:24 czas Polski »
Zakupiłem kiedyś w biedronce na stojakach lampy led. (tzw.halogeny)

Piszesz o stojakach / lampach warsztatowych ? Nie trzeba odkręcać - można je kupić (lampy LED IP 44) luzem bez stojaków.

Offline Henry

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #56 dnia: 19 Stycznia 2016, 15:42:56 czas Polski »
Dlatego popieram lepienie samemu - można zrobić z odpowiednim zapasem i niewyżyłowanymi parametrami. Właśnie sobie zamówiłem garść białych diód i zasilacz, to za tydzień wam napiszę czy się sprawdza czy nie ;)

kwita

  • Gość
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #57 dnia: 19 Stycznia 2016, 17:38:58 czas Polski »
Zabudowana oprawka z otworami wentylacyjnymi zasłoniętymi najczęściej wełną mineralną pod regipsem
...o palących się Led GU10, to są zamontowane w suficie podwieszanym, opuszczony jest około 1,5 a tam wolna przestrzeń

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #58 dnia: 19 Stycznia 2016, 18:26:36 czas Polski »
Widocznie muszą mieć coś nie tak z instalacją.  Ja mam już półtora roku ledy gu10 i nie mam problemów.  Rodzice mają w kilku pokojach jeszcze dłużej i też nie narzekają

wysłane przy użyciu tapatalk


Offline krzyś48

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #59 dnia: 19 Stycznia 2016, 21:34:53 czas Polski »
Piszesz o stojakach / lampach warsztatowych ? Nie trzeba odkręcać - można je kupić (lampy LED IP 44) luzem bez stojaków.
Wiem, miałem dopisać że ten uszkodzony led-halogen ,miał dwa rzędy równolegle połączonych led,tak jak na foto Przemka
Ale to pomyślałem,nie napisałem :P S.K.S.

A ze stojakiem dlatego ,że były w przecenie po 50zł - 20W i żal było nie wziąć ::) ;D
Myślę że dwa takie(bez stojaka,mocowane do sufitu) i w warsztacie było by widno  :)
« Ostatnia zmiana: 19 Stycznia 2016, 21:41:13 czas Polski wysłana przez krzyś48 »