mily68 i tomek5262 - Gratulacje
Ja niecałe dwa lata temu przerabiałem ten sam temat. Szukałem wtedy rozbieralnego, niewidocznego połączenia... skończyło się w sumie na mimośrodzie..
Jak bylem w usa to widziałem tam takie o łóżeczko

i zrobiłem podobne - jutro zrobię zdjęcie bo teraz smyk śpi.
Miałem małe przygody, bo malowałem je zima, kupiłem wodna farbę ale prawdopodobnie była przemarznięta... pomalowałem łóżeczko a kilka godzin później farba zaczełą się dziwnie zachowywac i czekało mnie szlifowanie... w ruch poszła chemia i dużo papieru ściernego... i kilkanaście godzin roboty... Od kiedy mały ma zęby -próbuje farby tak wiec jego łóżeczko w kolorze wenge ma jasne plamy bez farby
