Po trzech miesiącach użytkowania ów pilarki, napiszę co trzeba zmienić.
Problemy:
1. Culaga - jak się coś mocno przyciśnie do niej, to ucieka wymiar, i z jednej strony, kawałka drewna o długości 1000 mm może wyjść 10 mm różnicy.
2. Wióry - to bardziej problem samej pilarki, a nie stołu który zrobiłem. Problem polega na tym, że kiepsko wióry są odciągane wręcz nie są odciągane.

Dlatego odłączyłem, to "coś" przy tarczy, służące do odciągania wiórów. W ten sposób wióry spadają w dół i latają nad stołem.

Zdecydowanie wygodniej, niż wcześniej.
3. Lakier na blacie - myślałem, że będzie dobry ten co zastosowałem, a tu lipa.

Już kupiłem naprawdę porządny i w nowym roku polakieruję.
Reszta jest ok.
Wstawię za JAKIŚ czas zdjęcia poprawionej maszyny i wątek będzie do zamknięcia.
