Hmm... To chyba moja pierwsza realizacja na forum, także ten
Z potrzeby muszę zrobić poręcze w domu. Myślałem o nierdzewce, ale cena wysoka, no i chłodny metal. Padła decyzja na drewniane. Wybór padł na jesion, bo ma ładniejszy rysunek niż buk.
Poręcz przyszła. Pociąłem na docelowe elementy. Chciałem końce zaokrąglić jak soczewka, ale po kilku próbach na odpadkach nie umiałem uzyskać zadowalającego efektu. Frezem bałem się, że powyrywam, a na odpadkach również bez szału szło, i nie umiałem uzyskać takiego efektu, jak bym chciał. Przy pomocy jig'a zrobiłem więc równe fazy na końcach i tyle. Szlifowanie ręczne 240, potem 320. Jak da radę wieczorem pójdzie na to Penetrin, a jutro wosk olejowy twardy.
Taka drobna praca. Wsporniki będą z nierdzewki, więc cała praca w sumie ogranicza się do pocięcia, zabezpieczenia, przykręcenia poręczy do wsporników i do ściany. Może mniej powodów do śmiacia się będziecie mieli