Ponieważ odpowiedzi było tak dużo, że można się pogubić, to odpowiem sam sobie, gdyby ktoś miał kiedyś podobny dylemat.

Finalnie wybrałem Boscha i po dłuższym użytkowaniu jestem bardzo zadowolony. Jakość wykonania na bardzo dobrym poziomie, solidne materiały, brak luzów, jedyne co udało mi się zepsuć to ułamać kawałek stopki w miejscu, gdzie dokręca się prowadnicę (stopka ma tam ok 2mm grubości), chociaż to bardziej wina siły z jaką dokręcałem śruby blokujące niż samego materiału. Makity nie miałem okazji do tej pory przetestować, ale już wiem, że i tak bym jej nie wybrał - soft-start i oświetlenie obrabianego miejsca(!) okazały się wręcz niezbędne do komfortowej pracy.
Jeżeli chodzi o moc - jest wystarczająca. 5mm to jest absolutnie maksymalna głębokość na jaką da się wjechać frezem 8mm i frezować bez większych przerw w płycie wiórowej, ale ciężko spodziewać się czegoś więcej w tej cenie. Jeżeli przegniemy i zamęczymy frezarkę, zabezpieczenie po prostu łagodnie zwolni ją do całkowitego wyłączenia, bądź zdjęcia obciążenia, tak więc nie trzeba się stresować, że coś się spali czy przegrzeje. Generalnie to moja pierwsza frezarka, więc nie mam punktu odniesienia do droższego sprzętu, ale jeżeli chodzi o kulturę pracy to nie wiem czego więcej mógłbym oczekiwać - tutaj to już chyba tylko jakośc frezu może coś zmienić.