Po wielu zagospodarowanych sobotach w końcu udało się ukończyć projekt. Pomysłem zostałem zainspirowany przez kolegę Przemcia, który popełnił podobne rozwiązanie dla urządzenia wielofunkcyjnego. Cała konstrukcja została oparta o to, co miałem: rama głównego blatu z profili 40x40, a cała reszta z profili 20x20 (łączonych głównie w pary), których mam spory zapas.
Do regulacji wysokości cięcia wykorzystany został stary lewarek samochodowy. Maszyna położona jest na ramce, która z jednej strony ma zawias nierdzewny, a z drugiej przyspawany płaskownik
z łożyskiem, które oparte jest na lewarku. Do ramki przyspawane są też małe kątowniki, które służą jako ograniczniki dla stopek maszyny. Dzięki temu po wyjęciu i włożeniu maszyny, zawsze
jest ona na tym samym miejscu.
Blat dodatkowy jest składany na zawiasach nierdzewnych, podobnie, jak jego nogi. Na blaty użyłem płyty MFP 18mm (wiem - lepsza byłaby sklejka). Maszyna wystaje ok 5mm ponad ramę blatu, żeby można było wygodnie korzystać z wyrówniarki/grubościówki. Blat główny podzielony jest na dwa (teraz wiem, że był to zły pomysł). Przez to "wystawienie" musiałem wyfrezować sporą część blatów. Tu też pojawił się problem, bo nie zauważyłem, że zaczął wysuwać mi się frez i centralnie przez środek, w poprzek wyfrezowałem Rów Mariański. Żeby to jakoś wzmocnić, potem poszerzyłem trochę tą dziurę, dorobiłem i wkleiłem listewkę.
Culaga została zrobiona z profilu nierdzewnego 40x80, a jej kątownik i końcówka zostały podklejone taśmą teflonową 2,5mm.
Ze względu na to, że za "stolarnie" robi garaż, stół jest wyposażony w kółka, dzięki czemu mogę go odstawiać "pod ścianę" i wyjeżdżać tam, gdzie potrzebuję.
Całość spawania została wykonana przez zawodowego spawacza, którego mam przyjemność nazywać się synem.

Ja niestety dopiero uczę się spawać i nie chciałem testować umiejętności na czymś
takim.
Wymiary:
Stół główny: 985x800
Stół dodatkowy 985x600
Wysokość: (nie pamiętam dokładnie) ok 950
Maksymalna wysokość cięcia: 80
Koszty: ok 70zł za płytę z pocięciem

Planuję dorobić jeszcze parę przystawek; chcę wyfrezować rowki w blatach i wstawić do środka profile aluminiowe, po których będą ślizgać się prowadnice. Na początek chyba zrobią długie, węższe sanki do dłuższych elementów, oparte o blat "główny" i dodatkowy, zakończone tuż przy pile (brak ukośnicy i piły ręcznej, a potrzeby przecinania takich elementów są).