To i ja coś napiszę. Mam trzy odkurzacze festool 2 stare (z 8-10 lat) bez czyszczenia filtra z workami long, jeden nowy CLEANTEC CTL 36 mam też 2 starmixy ( ok rok) do tego 2 FLEX S47 i 1 DeWalt taki jak i flex tylko że żółty. Wszystkie są używane do różnych czynności, odkurzania parkietu pod lakier, olej, w połączeniu z rotexami, frezami i polerkami, piłami itp aż do gruzu włącznie.
Festo przeżyły już naprawdę wiele i ciągle dają rade bez jakiegokolwiek serwisu, a nie mają lekkiego życia ;P Flex i DeWalt co jakiś czas coś się psuje (elektromagnes). Za to starmixy to naprawdę maszyny do ciężkich robót (choć raz jeden wrócił na gwarancje z powodu ciągle piszczącego alarmu). Podoba mi się w nich długość i grubość rury. W festo znowu, jak ktoś już napisał, mobilność to przemawia (dla mnie) za festo i chyba jest lżejszy od starmixa co się liczy przy wnoszeniu gratów po schodach.