Masz taką tuleje w nakrętce i tą tuleje z nakrętki trzeba wybić.
[Img]http://images.tinypic.pl/i/00874/iqrv42iz8jgu.jpg[\img]
Łapiesz nakrętkę w imadło, lub - jeśli imadła nie ma - tak aby tuleja mogła spać. Czyli np można w desce nawiercić otwór aby na krawędzi nakrętka się oparła, a tuleja spadła po uderzeniu.
Bierzesz śwubokręt i uderzasz młotkiem. To nie jest w porcelany.
[Img]http://files.tinypic.pl/i/00874/fmkfhjrfn8fw.jpg[\img]
Jak widzisz, na zdjęciu, przykladasz rączkę śrubokręta i nią wybijasz tuleje. Można użyć czegokolwiek, ogranicza tylko wyobraźnia.
[Img]http://files.tinypic.pl/i/00874/do4om5gvc9g6.jpg[\img]
Ja tutaj nie wybijałem tulei, ale tą czynność wykonujesz juz bez nakrętki oczywiście. Płaskim śrubokrętem - najlepiej elektrycznym wkładasz w szczelinę i wbijasz młotkiem. Postępujesz tak z pozostałymi trzema szczelinami.
Tutaj trzeba cierpliwości, bo jeśli przywalisz no to wiadomo, że zepsujesz. Nie ma co też wbijać jak panienka.
Śrubokręt po prostu ma rozchylić zbyt ściśniętą tuleje i tyle.
Bierzesz frez na przymiarke i jeśli nadal za ciasno, no to znowu lecisz wszystkie 4 szczeliny. Az do skutku.
Gdy juz skończysz stawiasz tuleje na płaskiej powierzchni, nakładasz równo nakrętkę i gumowym lub drewnianym młotkiem uderzasz w nakrętkę, ona wejdzie w tuleje. Najłatwiej jest jeszcze przyłożyć jakąś dezeczke i wtedy wbić.
To tyle kolego.