Dla znajomego? To nie była budka dla ptaków?

Aż chce się napisać: "dla ptaka".

OK. Koniec żartów.
Że chciał - to jedno, że powinieneś go uświadomić - to drugie.
Prosty przykład: chcesz kuchenkę gazową przy oknie. Wzywasz fachowca. Jeśli fachowiec, to nie zamontuje jej w tym miejscu, bo przepisy zabraniają. Jeśli "flachowiec", wstawi ją tam, gdzie zechcesz. Na pogrzeb na pewno nie przyjdzie.
Rozumiem, że robiąc taką pierdołę, jak budka, nie musisz robić przyspieszonego kursu ornitologicznego, ale warto wzorować się na jakimś sprawdzonym projekcie.
Dzisiaj masz już wiedzę, więc podziel się nią ze znajomym.
PS
Rozumiem, że się narobiłeś i szlag Cię bierze, że się narobiłeś i kicha. Pamiętaj, że to wszystko jest nauką. Następne budki na pewno wykonasz zgodnie ze sztuką.
