Cześć, wczoraj rozcinalem kantowki dębowe, w celu sklejania blatu. Niestety kantowki były bardzo krzywe i po wyrownaniu strasznie straciły na wymiarach. Następnie zacząłem ciąć kantowki na potrzebny dla mnie wymiar i niestety, ale lamele wykrzywily się, końce schodzily w kierunku piły. Musiałem znowu podrownac materiał.
1. Czy jest to normalne zjawisko?
2. Czy może to być wina nieodpowiedniej piły?
3. Czy może to być od tego, że wolno rozcinalem, piła wytworzyła ciepło i dlatego się wygielo?
4. Co robić, by uniknąć takich sytuacji?



Czy takie szpary są w granicach tolerancji?
Oczywiście między lamele dam lamelki. Lamel skrajny lewy pewnie pójdzie do wymiany.