No, ale jak byłeś, to chyba masz coś sprawdzonego?
Ja tam się nie znam na długich pobytach, bo jadę na żywioł.

Co znajdę, to biorę. Noc tu, noc tam. Czasem nie ma wyjścia i trzeba przekimać się w aucie lub u chłopa pod namiotem.

Przednia przygoda.

W ciągu tygodnia można zwiedzić pół Polski.
Wysłąne z mojego komputera przy użyciu klawiatury z układem (polski programisty).