dzisiaj w końcu wielki dzień

udało się wygrzebać kilka godzin i zakończyć montaż

jest jeszcze kilka drobnych szczególików, które będę musiał dopieścić w najbliższych dniach, ale ogromna większość została ukończona

olejowane skrzynki wyglądają naprawdę fajnie - szkoda tylko, że ze względu na przeznaczenie i sposób zabudowy ich utrzymanie w takim stanie będzie prawie niemożliwe. ale w końcu stół roboczy nie jest do celów wystawowych

drzwiczki szafki zostały zamontowane i tu właśnie pojawia się pierwszy ze szczegółów, o których wspomniałem wyżej - drzwiczki przy zamykaniu uderzają o półkę w środku - trzeba podkleić odpowiednio. uchwyty wykorzystałem te co miałem z odzysku, nie są piękne, ale za to są darmowe
po zamontowaniu całości widać ile przestrzeni jest stracone poniżej skrzynek - no niestety wynika to z konstrukcji stołu, nie przemyślałem tego wcześniej. spokojnie z 10-15 cm dałoby się jeszcze wygospodarować. teraz wypada jedynie wyciągać wnioski na przyszłość
zastanawiałem się nad mocowaniem skrzynek do nóg stołu, ale biorąc pod uwagę ich masę i to jak ciasno siedzą pomiędzy nogami, nie sądzę, by miały się przesuwać. jak na chwilę obecną nie będę nic dodatkowo mocował. ale zawsze pozostaje opcja na przyszłość.
a skoro już jestem przy masie to nie ważyłem całości, ale oceniam, ze jest to już ponad 150kg, z załadowanymi skrzynkami pewnie coś pod 200kg. próbowałem i ledwo byłem w stanie podnieść jeden koniec, a o przesuwaniu po podłodze nie ma mowy!
a same skrzynki już okazały się bardzo pojemne - szuflady i szafki pozwoliły mi schować ogrom gratów poupychanych gdzie indziej, chyba nawet więcej niż się spodziewałem
