20 Czerwca 2026, 01:17:15 czas Polski

Autor Wątek: Mój kawałek podłogi  (Przeczytany 4878 razy)

Offline BlackJack15

Mój kawałek podłogi
« dnia: 15 Października 2017, 23:04:04 czas Polski »
Witam.

Jako że wpadło mi trochę materiału - płyt meblowych po niechcianych meblach to jest okazja by w końcu troszkę urządzić swoje miejsce warsztatowe - taki właśnie kawałek podłogi ;)
Temat pewnie będzie się ciągnął przez dłuższy okres czasu - w najlepszym przypadku mam w każdy weekend po 3 - 4 godziny czasu na to by coś porobić choć praktycznie to tylko z dwa weekendy udaje mi się poświęcić na prace w warsztacie. Planuję wykorzystać materiał na budowę mebli - w planie jest:
- stolik pod ukośnicę,
- stolik pod grubościówkę,
- stolik pod wiertarkę kolumnową,
- szafki (jeszcze nie wiem ile bo zależy od tego jak uda mi się miejsce zagospodarować)
- cokolwiek innego co w trakcie prac okaże się przydatne a materiału jeszcze nie braknie.
Prace już powoli ruszyły i pierwsza realizacja to stolik pod ukośnicę. Projekt powstał, nic specjalnego - pomysł zaczerpnięty z sieci. Podczas realizacji oczywiście wychodzi cała masa błędów i problemów ale na szczęście jako że materiału jest zapas to jest dobry czas na naukę.
Stolik zaczął przybierać pierwsze kształty i jak tylko zamontowałem kółka okazało się że jest za wysoki - nie uwzględniłem ich w projekcie a 10 cm robi różnicę. Blat stolika to płyta 30mm, reszta 18mm. Jako że nie mam zbyt dużo szerokich płyt to postanowiłem że będę brał węższe i je sklejał - właśnie niedawno nabyłem od jednego kolegi lamelki i są jak znalazł. Nie wszystko dało się ciąć na pile stołowej to w ruch poszła zagłębiarka - niestety nie mam uchwytów do trzymania szyny i z tego powodu niektóre wymiary mi pouciekały - nauka kosztuje :). Na szczęście przydał się tutaj nowy nabytek który pozwolił utrzymać szynę na swoim miejscu i prace od razu zrobiły się dokładniejsze. Wiercenie otworów pod kołki przy pomocy pomocnika, dziury pod konfirmanty z ręki ale nie wyszły źle i nic nie uciekło - oczywiście wszystko poprzedzone pomiarami (spasowanie wszystkiego nie wyszło chyba źle). Po zrobieniu podstawy przyszedł czas na pierwszą przymiarkę i drobne poprawki i nie jest chyba na ten moment źle. Oceńcie sami :)

Offline BlackJack15

Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #1 dnia: 15 Października 2017, 23:05:28 czas Polski »
c.d.

Offline BlackJack15

Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #2 dnia: 15 Października 2017, 23:06:43 czas Polski »
c.d.

Offline raven

Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #3 dnia: 16 Października 2017, 08:16:57 czas Polski »
Byłem pewien po tytule, że wchodzę w wątek Nebutka o budowie domku na działce  ;D :o

Offline cumbajszpil

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 403
  • Ocena +0/-0
  • Volenti non fit iniuria
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #4 dnia: 16 Października 2017, 08:28:54 czas Polski »
Kradzieź w bialy dzień, taka zmyła, chińska powielarnia pomyslow (tematu) ;D
Stolik udany

meridox

  • Gość
Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #5 dnia: 16 Października 2017, 10:41:45 czas Polski »
mnie tytuł też zmylił ;)
wątek zapowiada się ciekawie będę obserwował  ;)

jedna uwaga do szafki pod ukośnice ;) "blat" pod ukośnice nie jest  oparty na płytach pionowych i trzyma się na dwóch konfirmatach po każdej stronie, według mnie troszkę słabo bo jak położysz coś cięższego do przecięcia to może troszkę się ugiąć i będzie problem z kątami daj pod nim jeszcze jakieś wzmocnienie, jakiś trawersik pionowo :) i nie wiem co dałeś na plecy na 18stka na pewno też by wzmocniła i usztywniła szafkę bo na podłodze widzę kostkę i jak będziesz jeździł po nie równym to będzie pracować i się wyginać :)

Offline BlackJack15

Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #6 dnia: 16 Października 2017, 19:56:23 czas Polski »
mnie tytuł też zmylił
Kradzieź w bialy dzień, taka zmyła, chińska powielarnia pomyslow (tematu)
Jakoś tak głupio mi wyglądał temat - Mój kawałek kostki brukowej ;)

jedna uwaga do szafki pod ukośnice ...
"Blat" jest z płyty 30mm (jak wcześniej wspomniałem) :), z obu stron są po dwa konfirmanty plus dwa kołki 8mm, dodatkowo tylna ścianka też jest przymocowana dwoma konfirmantami do "blatu" - to jednak już chyba nie powinno się nic dziać. Plecy to płyta 18mm przykręcona z boków i dołu po dwa konfirmanty plus co wyżej dwa do "blatu". Sztywność stolika jest chyba wystarczająca. Jakby co to nawet jak położę coś cięższego to prawdopodobnie będzie i dłusze to będzie się opierało na bocznych ściankach bo są wysokością do poziomu stołu ukośnicy. Boczne blaty też będą ewentualnie podtrzymywać materiał więc raczej chyba ugięć żadnych nie powinno być - nie planuję brać sekwoi pod ukośnicę na raz :)

na podłodze widzę kostkę
Kostka to koszmar, może kiedyś dam to do wyrównania choć nie wiem czy będzie to miało sens przy kostce ze ściętymi kantami - zawsze będzie problem. No chyba że sobie kiedyś zamiast kostki zrobię wylewkę :) było by miodzio :)

Wnęka na razie będzie wykorzystana do chowania piły stołowej ale docelowo chyba porobię tam jakieś przemyślane szuflady - choć muszę dopiero pomyśleć co by tam miało być.

Offline BlackJack15

Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #7 dnia: 22 Października 2017, 19:21:26 czas Polski »
Stolik można powiedzieć że zrobiony.
Zamocowałem wcześniej przygotowane skrzydła boczne - użyłem do tego zawiasów taśmowych. Za bardzo nie ma się co rozpisywać co i jak robiłem więc poniżej kilka zdjęć z realizacji i końcowego wyglądu. Jeszcze tylko zrobię trochę kosmetyki - pozaklejam wszelkie dziury, wyrównam ewentualne nierówności i można pracować :)

Offline BlackJack15

Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #8 dnia: 22 Października 2017, 19:22:28 czas Polski »
c.d.

MChObi

  • Gość
Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #9 dnia: 22 Października 2017, 19:36:28 czas Polski »
Ehhh jeszcze tylko kilka miesięcy i (mam nadzieję ) będę mógł się pochwalić tak samo fajnym stołem i nie tylko  w swoim ( nowym ) garażu .
A teraz mogę tylko patrzeć ( i rzucać mięsem ) na fajne projekty innych .

Offline BlackJack15

Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #10 dnia: 29 Października 2017, 18:53:33 czas Polski »
No to teraz stolik pod grubościówkę.
Schemat działania tak jak poprzednio - blat 30 mm, reszta 19 mm, kółka, kołki, konfirmanty - tylko kółka kupne, reszta z odzysku. Każda ścianka klejona z dwóch kawałków bo się okazuje że mało mam tak szerokich (50 cm) płyt. Wnęka na razie wykorzystana do jakiegoś tam powiedzmy odciągu który muszę w końcu uruchomić :) Poniżej efekt moich prac :) W wnęce między obecnymi stolikami planuję zrobić stolik pod wiertarkę.

Offline BlackJack15

Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #11 dnia: 05 Listopada 2017, 15:45:28 czas Polski »
Dalszy kawałek podłogi zostaje zagospodarowany :)
Stolik pod wiertarkę + poniżej miejsce na szlifierkę i nawet jedna szuflada będzie :)
Budowa analogicznie jak poprzednie stoliki, otwory w szufladzie pod kołki były wiercone tylko pod wymiar (zresztą wszystkie otwory tak wiercę) - tutaj niezawodne są dobre narzędzia, nie licząc że jeden wymiar źle odmierzyłem to po małej poprawce wszystko się ładnie zeszło :). Prowadnice wykorzystałem co miałem (wiem że nie za dobry to wybór ale leżały więc szkoda wydawać kasę na coś innego) - nawet są z deko za krótkie bo tylko 40 cm a szuflada ma 46 cm ale to mi w niczym nie przeszkodzi. Do zrobienia został mi tylko jeszcze front. Szuflada będzie schowana i będzie z licowana z przednią krawędzią stolika - myślę że w ten sposób mniej trocin do niej będzie wpadało. Praktyka daje sporo i już coraz łatwiej mi używać wszelkich narzędzi i idzie to szybciej i mniej błędów się pojawia :). W kosztach realizacji pojawiły się tylko na razie kółka - średnio po 12 zeta/szt a reszta to odzysk - materiał, kołki, konfirmanty, wkręty. Kilka fotek z realizacji.

Offline BlackJack15

Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #12 dnia: 11 Listopada 2017, 23:32:52 czas Polski »
Dzisiaj dokończyłem jedną z wcześniej rozpoczętych prac - przykrycie na piaskownice.
Przykrycie było robione z desek sosnowych nieheblowanych suszonych. Do przygotowania desek w ruch poszła grubościówka - do wyrównania śmigła używałem sposobu z deską od spodu - ładnie udało się je wyprowadzić i nadać im docelową grubość - 20 mm. Potem poszła piła w ruch, szerokość desek około 90 mm, kanty delikatnie zebrane piłą pod kątem 45 stopni. W dwóch deskach wybranie miejsca na rękę by było jak je podnosić. Malowanie - dwa razy bio, dwa razy impregnat powłokotwórczy sadolin clasić i dwa razy lakier bezbarwny - jako że to dla dzieci to wolałbym by nie było jakiś niespodzianek z drzazgami. Malowanie zajęło od groma czasu bo nie miałem miejsca by to gdzieś układać. Na koniec zmontowanie w całość i wulala :). Przez zimę będzie leżało jeszcze stare przykrycie piaskownicy bo szkoda mi marnować nowego a na wiosnę jak znalazł.

Offline L4

Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #13 dnia: 12 Listopada 2017, 14:26:26 czas Polski »
Wygląda jakbyś tą piaskownicę w warsztacie miał :-)

meridox

  • Gość
Odp: Mój kawałek podłogi
« Odpowiedź #14 dnia: 12 Listopada 2017, 18:37:30 czas Polski »
zwłaszcza na pierwszym zdjęciu tak widać ;)

na ostatnim za to nie widzę żadnego przykrycia piaskownicy tylko drzwi do Narnii ;D