Witam.
Jako że wpadło mi trochę materiału - płyt meblowych po niechcianych meblach to jest okazja by w końcu troszkę urządzić swoje miejsce warsztatowe - taki właśnie kawałek podłogi

Temat pewnie będzie się ciągnął przez dłuższy okres czasu - w najlepszym przypadku mam w każdy weekend po 3 - 4 godziny czasu na to by coś porobić choć praktycznie to tylko z dwa weekendy udaje mi się poświęcić na prace w warsztacie. Planuję wykorzystać materiał na budowę mebli - w planie jest:
- stolik pod ukośnicę,
- stolik pod grubościówkę,
- stolik pod wiertarkę kolumnową,
- szafki (jeszcze nie wiem ile bo zależy od tego jak uda mi się miejsce zagospodarować)
- cokolwiek innego co w trakcie prac okaże się przydatne a materiału jeszcze nie braknie.
Prace już powoli ruszyły i pierwsza realizacja to stolik pod ukośnicę. Projekt powstał, nic specjalnego - pomysł zaczerpnięty z sieci. Podczas realizacji oczywiście wychodzi cała masa błędów i problemów ale na szczęście jako że materiału jest zapas to jest dobry czas na naukę.
Stolik zaczął przybierać pierwsze kształty i jak tylko zamontowałem kółka okazało się że jest za wysoki - nie uwzględniłem ich w projekcie a 10 cm robi różnicę. Blat stolika to płyta 30mm, reszta 18mm. Jako że nie mam zbyt dużo szerokich płyt to postanowiłem że będę brał węższe i je sklejał - właśnie niedawno nabyłem od jednego kolegi lamelki i są jak znalazł. Nie wszystko dało się ciąć na pile stołowej to w ruch poszła zagłębiarka - niestety nie mam uchwytów do trzymania szyny i z tego powodu niektóre wymiary mi pouciekały - nauka kosztuje

. Na szczęście przydał się tutaj nowy nabytek który pozwolił utrzymać szynę na swoim miejscu i prace od razu zrobiły się dokładniejsze. Wiercenie otworów pod kołki przy pomocy pomocnika, dziury pod konfirmanty z ręki ale nie wyszły źle i nic nie uciekło - oczywiście wszystko poprzedzone pomiarami (spasowanie wszystkiego nie wyszło chyba źle). Po zrobieniu podstawy przyszedł czas na pierwszą przymiarkę i drobne poprawki i nie jest chyba na ten moment źle. Oceńcie sami
