Posiadam kilkuletnie meble, które otrzymałem "w spadku". Jako iż są bardzo solidne, niezniszczone, to kompletnie nie opłaca mi się ich wyrzucać, aczkolwiek kolorystycznie absolutnie nie pasują do pokoju. Najchętniej obkleiłbym je okleiną (tanio, spore możliwości personalizacji, ciężko coś zepsuć). Jest tylko jeden problem... Niestety drzwi i fronty z szuflad mają na sobie wzorek (takie korytko), które jest zaokrąglone i ciągnie się przez całą długość. Nie mam żadnego pomysłu co z tym zrobić. Myślałem nad czymś w stylu (bez śmiechu proszę

) "ciastoliny", bądź też szpachli, po prostu masy, którą mógłbym wypchać te wzorki, przez co zyskałbym równą powierzchnię. Chciałbym uniknąć malowania / bejcowania / lakierowania, ponieważ nie mam na to miejsca (nie chciałbym spać w odorze lakieru).
Ponadto witryna posiada okno w kształcie wielkiej litery "D", co jeszcze bardziej utrudnia przyklejenie okleiny. Stąd powstaje kolejne pytanie. Jak najbardziej jestem w stanie zrezygnować z okna. Byłby sens docinać np. ścianę boczną ze starych mebli w kształt okna, a następnie w jakiś sposób umocować ją w te miejsce?
Kolor paneli w pokoju (bardzo podobny, minimalnie bardziej brązowy):
https://images.obi.pl/product/PL/1500x1500/627937_1.jpgBardzo liczę na Wasze pomysły. Jeśli temat umieściłem w złym dziale - przepraszam, proszę o przeniesienie.