Dzień DObry, zmuszony jestem wykonać meble kuchenne u siebie w kuchni. Już dwa razy to robiłem więc pojęcie mam, jakąś praktykę też, ale jednak teraz wyzwanie jest większe dlatego potrzebuję pomocy.
Mieszkanie małe, fundusze też i stąd też cała ta kombinatoryka. Otóż wymyśliliśmy sobie z żoną żeby zrobić meble wiszące aż do sufitu (chodzi o dodatkowe graty których się rzadko używa a jednak gdzieś trzymać trzeba). I teraz proszę zerknąć na załącznik. Zastanawiam się nad 2 wariantami:
1. zrobić nowe szafki wysokości 108cm. W całości nowe z wieszakami w miejscach zaznaczonych czerwoną linią. Zawieszone oczywiście na listwie na ścianie pod sufitem.
2. dorobić górne szafki do już istniejących. Zaoszczędzę kasy, czasu i roboty. Dolne meble i tak zamierzam pomalować. W tym wariancie wieszaki byłyby w miejscu niebieskiej linii.
Oto zaś moje rozterki:
- czy wariant 2 nie jest bezsensowny bo to jednak takie sztukowanie-dziadowanie. Czy ktoś tak robił, widział takie coś - spisze się to w praktyce czy lepiej sobie darować i robić wariant 1. Osobiście skłaniam się do wariantu 1 ale kusi możliwość przyoszczędzenia kasy...
- skoro meble będą do sufitu to jak zarobić bądź co bądź tą szparę jaka jednak się pojawi między meblami a sufitem? Myślałem aby wcisnąć tam płytę na równi z drzwiczkami, a może ktoś ma inny sposób?
- czy ktoś malował kafelki ścienne specjalną farbą- ostatnio się pojawiło trochę takic eksperymentalnych środków. Nie ukrywam że nie chce mi się zdzierać kafelek, kłaść nowych itp. (tak wiem lenistwo ale święta blisko).
- co sądzicie o blatach drewnianych do kuchni, w kuchni wszystko robimy i dużo robimy nie jest to kuchnia od święta - obawiam się o stan takiego blatu, plamy itp. Martwi zaś co pół roku olejowanie. Czy ktoś używa i może coś powiedzieć?