Witam.
Przymierzam się do postawienia szafy na poddaszu - drobnym problemem jest fakt że będzie to pod skosem. Projekt będzie realizowany nie prędzej jak po nowym roku albo jeszcze trochę później ale chciałbym by ktoś doświadczony rzucił okiem na projekt i podpowiedział co można zrobić lepiej.
A więc opis projektu - ogólnie przedstawiony na projekcie.
Szafa dwu częściowa - pierwsze od lewej to jeden element, reszta to drugi, od spodu będą nóżki ok 10 cm - pod pierwszą częścią 4, pod drugą 6 lub 8.
Materiał - płyta meblowa 18 mm biała plus na plecy coś 10 mm (sklejka?) a może coś 6 mm już wystarczy?. Elementy będą raczej zamówione już w dociętych formatkach, boki te ze skosami będą z drobnym zapasem by na miejscu zrobić cięcia pod odpowiednim kątem - zagłębiarka bosch powinna sobie chyba z tym spokojnie poradzić.
Montaż - gdzie się da to kołki i konfirmanty (gdzie będzie dojście), w niektórych miejscach mimośrody blum (półki których nie da się inaczej złapać a chcę by wszystko trzymało sztywność szafy). Kwestia jak łączyć tam gdzie będą skosy (góra) - konfirmant od góry czy może jest jakieś inne rozwiązanie.
Pierwsza szafa to dwie szuflady plus półki, druga szafa to 9 szuflad plus 2 x półki - stwierdziłem że łatwiej będzie pod tak dużym skosem wyciągnąć szufladę i coś do niej włożyć niż walczyć z drzwiczkami tym bardziej że musiały by się otwierać w lewą stronę i było by na prawdę ciężko się tam dostać - czy to dobre rozwiązanie.
Zawiasy i prowadnice w zależności od tego jak będzie z funduszami albo zwykłe z marketu albo może coś lepszego. Ogólnie szafa nie będzie mocno eksploatowana bo będzie służyć raczej za przechowalnie więc czy w ogóle warto wstawiać jakieś lepsze elementy.
Wszelkie rady, sugestie, pomysły mile widziane.