07 Maja 2026, 12:01:54 czas Polski

Autor Wątek: Zakup auta roboczo-rodzinnego  (Przeczytany 9048 razy)

Offline szymonrc

Zakup auta roboczo-rodzinnego
« dnia: 07 Grudnia 2017, 23:38:17 czas Polski »
Witam,
przymierzam się do zakupu auta, które ułatwi mi nieco pracę z drewnem i płytą. Do tej pory materiał woziłem kombiakiem (Chevrolet Cruze SW), ale oddaję go niedługo w ręce żony, a sam chcę się przesiąść na coś większego.
Po pierwsze nie wiem, czy pchać się w coś nowego, czy używanego. Rozważane opcje:
nowa Dacia Dokker, ew. Lodgy,
używane: Seat Alhambra, Ford Galaxy.
Z używanym spore ryzyko, ale i kasa mniejsza. Jakie są Wasze sugestie? Czego sami na co dzień używacie?
Dodam, że auta będę głównie używał na niedalekie dojazdy do pracy (na pusto). Wożenie drewna, płyt do 3x w miesiącu. Czasem jakiś dalszy wypad z rodziną.

Nożyk

  • Gość
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Grudnia 2017, 01:07:54 czas Polski »
Co do trojaczków to mam 7-mio osobowego Sharana. Silnik Pb 2.0 bodajże 115 kucy, może i demonem prędkości nie jest ale to najlepszy silnik do podtlenku LPG i ponoć najmniej awaryjny :D Spalanie raczej nie przekracza 10l niezależnie od rodzaju trasy i czy  tylko kierowca czy + 4 pasażerów. Miejsca w nim od zaje**nia, a co dopiero gdy zdemontuje się tylnie fotele (co można wykonać w 3,5 sekundy).
Co by tu jeszcze...
...acha, za pierwszym rzędem aż do tylnego zderzaka to jednolita płaska powierzchnia co przy transportcie towarowym też jest istotne.

Offline szymonrc

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Grudnia 2017, 07:22:01 czas Polski »
Sharana celowo nie wymieniłem, bo jest najdroższym z trojaczków. Jaką masz wersję I czy II? Jaka max długość wejdzie po podłodze po wymontowaniu foteli?

m_kola

  • Gość
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Grudnia 2017, 07:25:00 czas Polski »
Miałem kiedyś Galaxy '97 i faktycznie to było mistrzostwo jeśli chodzi o pakowność i zarządzenie przestrzenią wewnątrz!
Aktualnie na trójkę dzieci mam Citroena C4 Grand Picasso i miejsca jest połowę tego co w Galaxy/Sharanie ale da się w miarę komfortowo podróżować. Jeśli chodzi o transport płyt to tu już biednie to wygląda.

Offline SpecPiotr

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Grudnia 2017, 08:07:21 czas Polski »
Jeżeli tylko 3x w miesiącu będziesz woził drewno to kup auto jakie będzie Ci wygodnie i domontuj hak. Na tak sporadyczne przewozy materiału chyba nie chciałoby mi się zasyfiać tapicerek. A przyczepki to nawet na stacjach paliw można wypożyczać.
Samo sie nie zrobi ale mogłoby sie samo wnosić.

m_kola

  • Gość
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Grudnia 2017, 08:13:35 czas Polski »
Pietrek dobrze gada!

Nożyk

  • Gość
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #6 dnia: 08 Grudnia 2017, 09:47:43 czas Polski »
Nie jestem pewien czy najdroższy bo Alhambra to kropka w kropkę to samo co Sharan, ale je**ć to. Moja wersja to ta ładniejsza czyli mk2
Wypożyczanie przyczepki to też nie do końca dobre rozwiązanie ponieważ zwiększa koszty transportu (koszt najmu + większe spalanie) i wydłuża zestaw co może być kłopotliwe. Sam mam dwie przyczepy i jeśli tylko mogę coś zmieścić do Szarika to nie piernicze się z zestawem, a zmieścić można sporo, bo po długości wchodzą elementy mierzące 200cm i to nie ruszając przedniego fotela pasażera.
Wczesniej miałem fokusa w kombi który też był mega pojemny, ale dla mnie dodatkowymi plusami są:
- pozycja w jakiej się siedzi niezależnie od zajmowanego fotela. Człowiek nie jest wciśnięty w podłogę z kolanami pod brodą tylko siedzi wysoko i wygodnie. Pakowanie dzieciaków do fotelików też bajka. No i pokaż mi dzieciaka, który nie ma frajdy przy wsiadaniu przez tylną klapę i podróżowaniu w bagażniku. :D
- możliwość konfiguracji foteli (jadąc w cztery osoby mogę jednocześnie zapakować zrolowany dywan długi na ponad 2,5 metra).
A w nowych Szarikach tylne drzwi są odsuwane
« Ostatnia zmiana: 08 Grudnia 2017, 09:59:43 czas Polski wysłana przez Nożyk »

Offline Andriu

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #7 dnia: 08 Grudnia 2017, 10:05:54 czas Polski »
a może citroen Jumpy  taka wersja  większa od  Picasso,  lub fiat  scudo. polecam silnik  2.0 hdi 143 km  kolega ma  i  super  chodzi

meridox

  • Gość
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #8 dnia: 08 Grudnia 2017, 10:22:15 czas Polski »
Praktycznie całe życie jeżdzę Vanami i przerobiłem Dodga Ram Van, Dodga Caravana, Galaxa Mk1 i Mk2, Fiata Ulysse ( to samo co citroen C8 i peugeot 807) Zafirę A i B, Chryslera Grand Voyager, Transita , Ducato, volkswagen T4, i pomijając 3 ostatnie bo to dostawczaki na Twoim miejscu wybrałbym Chryslera Grand Voyager, dlaczego ? Najbardziej wygodny, najmniej awaryjny, nie ma żadnych dwu mas ani PDF, co obniża koszty eksploatacji i jedną zajebistą zalętę w porównaniu do innych, jest największy w środku i tak jak ktoś pisał wcześniej że z galaxa można wyjąć siedzenia, tak ale te siedzenia trzeba też przechować czyli wyjmować wkładać , przechowywać je brudnym warsztacie albo garażu a w Voyagerze po 2004 r. wszystkie tylne fotele i kanapę w ciągu minuty jednym ruchem ręki chowasz je w podłogę , nie trzeba ich wyciągać , podłoga jest równa po złożeniu i śmiało możesz w nim wersalkę przewieźć

Offline leeching

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #9 dnia: 08 Grudnia 2017, 10:53:23 czas Polski »
Chowanie siedzeń w podłogę w takich autach to powinien być standard!
Kolega dobrze prawi.
Mamy dwa Caddy i wyciąganie tych ciężkich kanap to impreza na 15 minut, grzebanie kluczem, noszenie. A jak już wymontuję, to w aucie zostają 3 ogromne i wystające uchwyty, które powodują, że de facto nic na płasko na całej długości nie położysz.
Pod tym względem tragedia, a nie auto dostawcze.

To już głupia meriva miała fotele chowane w podłodze. Kiedyś na to nie zwracałem uwagi ale jest to kluczowy aspekt do uwzględniania przy zakupie!

Offline draax

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 434
  • Ocena +0/-0
  • Jesli wyglada na proste, to jest proste!
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #10 dnia: 08 Grudnia 2017, 11:09:42 czas Polski »
przerobiłem Dodga Ram Van

Jak sie sprawowal? To sa samochody "ikony", co prawda w glownej mierze wozily czarne charaktery w hollywoodzkich produkcjach, ale to nadal ikony :D

Offline tommies

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #11 dnia: 08 Grudnia 2017, 11:48:08 czas Polski »
Myślę, ze przede wszystkim musisz sobie odpowiedzieć czy bardziej cenisz spokój jaki daje nowe auto, czy "prestiż lepszej marki" w przypadku używki Forda ;)
Dacia Lodgy jest moim zdaniem bezkonkurencyjna możliwości/cena. Nie kupisz innej marki tej klasy samochodu za taką cenę.
Najważniejsze, że kupujesz nowy samochód. Bez obaw, co wcześniej się z nim działo. Do tego przy zakupie nowego są naprawdę korzystne pakiety ubezpieczenia i przeglądów serwisowych.
Za ok 52 tys masz już trochę "wypasioną" wersję 7 miejscową z fabrycznym LPG. W tej samej cenie Galaxy pewnego pochodzenia i przebiegu będzie miał przynajmniej 4-5 lat i około 100tys. na liczniku. A bieda wersje już od 37 tys.
Owszem, w Lodgy plastiki są bardziej twarde, materiały raczej surowe i mało finezyjne, ale całość jest przyzwoicie spasowana i jest wygodnie.
No i najważniejsze to gwarancja z możliwością promocyjnego przedłużenia - tego w używce nie znajdziesz.
Części Renault, prosta konstrukcja bez udziwnień.
A jak znaczek-otwieracz Daci nie pasuje, to możesz z Rosji czy kilku innych krajów ściągnąć sobie atrapę i znaczki Renault, bo tam to się Renault Lodgy nazywa :)
Wejdź sobie na forum Dacii - użytkownicy naprawdę chwalą sobie te samochody.
Mało brakowało a w tym roku bym ją zamówił, ale z uwagi na remonty odłożyłem zakup na przyszły rok. Maja całkiem niezłą ofertę  leasingu/kredytu.





Offline szymonrc

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #12 dnia: 08 Grudnia 2017, 11:48:39 czas Polski »
Odnośnie przyczepki, to jest to mało komfortowe rozwiązanie - wspomniana długość zestawu + koszty + przyczepa utytłana piachem etc. Do przewożenia żwiru, piachu, czy węgla owszem, ale nie do płyt, czy gotowych mebli.

Nad Grand Voyagerem kiedyś myślałem, ale odstraszają mnie wielkości silników. Już też przerabiałem temat amerykańców (Dodge Caliber), ale z niemieckim (tfu!) silnikiem 2.0.

Napaliłem się trochę na tą Dacię Dokker 1,6 benz (100KM) w wersji Stepway. Nie wiem tylko, jak od strony praktycznej wyglądałoby w niej przewożenie dłuższych i szerszych płyt: powiedzmy 2,6 mx 0,8m na drzwi szafy. To taki max, jaki chciałbym zmieścić. Z innych rzeczy, to tarcica tak do 2,5m długości - parę desek (do 1m^3 max  ;) ). Odkręcenie dwóch śrub, żeby wyjąć kanapę mi nie straszne, a i trzymać mam gdzie.

Galaxy, Sharan, Alhambra - spoko, ale w tym segmencie znaleźć coś przyzwoitego z używek, to masakra jakaś. Przerabiałem niedawno zakup kolejnego używanego auta i to zazwyczaj poszukiwania na perę miesięcy. Nawet komisy przysalonowe/dilerskie nie mają obiekcji przed wydymaniem potencjalnego klienta, a cena o 20% wyższa, jak od prywaciarzy i handlarzy.
Są jeszcze aukcje poleasingówek, ale te auta nie porywają wersją wyposażenia zazwyczaj, a i tak odnoszę wrażenie, że co ciekawsze egzemplarze rozchodzą się po koleżeńsku.

Offline RobRob

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #13 dnia: 08 Grudnia 2017, 11:58:50 czas Polski »
a może najbrzydszy samochód świata Fiat Multipla
ale 3 razy z rzędu wygrał w Top Gear jako najlepszy samochód rodzinny
plusy
cholernie wygodny pięknie się trzyma grogi
policja nie zatrzymuje i nie płacisz mandatów
masz transformersa
i jak zostawisz gdzieś samochód idąc zawsze go znajdziesz i nie pomylisz bo będzie stał jeden

Nożyk

  • Gość
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #14 dnia: 08 Grudnia 2017, 13:13:37 czas Polski »


...najbrzydszy samochód świata Fiat Multipla...
Jak możesz, ten wehikuł jest przepiękny i w dodatku tani w eksploatacji, a gdyby miał napęd 4x4 to na pewno byłbym jego szczęśliwym posiadaczem.