Odnośnie przyczepki, to jest to mało komfortowe rozwiązanie - wspomniana długość zestawu + koszty + przyczepa utytłana piachem etc. Do przewożenia żwiru, piachu, czy węgla owszem, ale nie do płyt, czy gotowych mebli.
Nad Grand Voyagerem kiedyś myślałem, ale odstraszają mnie wielkości silników. Już też przerabiałem temat amerykańców (Dodge Caliber), ale z niemieckim (tfu!) silnikiem 2.0.
Napaliłem się trochę na tą Dacię Dokker 1,6 benz (100KM) w wersji Stepway. Nie wiem tylko, jak od strony praktycznej wyglądałoby w niej przewożenie dłuższych i szerszych płyt: powiedzmy 2,6 mx 0,8m na drzwi szafy. To taki max, jaki chciałbym zmieścić. Z innych rzeczy, to tarcica tak do 2,5m długości - parę desek (do 1m^3 max

). Odkręcenie dwóch śrub, żeby wyjąć kanapę mi nie straszne, a i trzymać mam gdzie.
Galaxy, Sharan, Alhambra - spoko, ale w tym segmencie znaleźć coś przyzwoitego z używek, to masakra jakaś. Przerabiałem niedawno zakup kolejnego używanego auta i to zazwyczaj poszukiwania na perę miesięcy. Nawet komisy przysalonowe/dilerskie nie mają obiekcji przed wydymaniem potencjalnego klienta, a cena o 20% wyższa, jak od prywaciarzy i handlarzy.
Są jeszcze aukcje poleasingówek, ale te auta nie porywają wersją wyposażenia zazwyczaj, a i tak odnoszę wrażenie, że co ciekawsze egzemplarze rozchodzą się po koleżeńsku.