15 Maja 2026, 00:23:37 czas Polski

Autor Wątek: Zakup auta roboczo-rodzinnego  (Przeczytany 9063 razy)

Offline SpecPiotr

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #15 dnia: 08 Grudnia 2017, 13:34:55 czas Polski »
Ja w Golfa też ładuje ile wlezie bo już dawno przestałem o niego dbać. Ale do nowego auta to już bym syfu na pewno nie ładował.
Co do spalania to nie ma trgedii. Swego czasu sporo z przyczepką jeździłem i po niedługim czasie manewrowanie jest banalnie proste. Jak już swoją wyczułem to w najmniejsze zakamarki się wciskałem bez problemu.
Samo sie nie zrobi ale mogłoby sie samo wnosić.

Offline draax

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 434
  • Ocena +0/-0
  • Jesli wyglada na proste, to jest proste!
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #16 dnia: 08 Grudnia 2017, 13:52:44 czas Polski »

ten wehikuł jest przepiękny


Nie jest.

:D

Offline RobRob

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #17 dnia: 08 Grudnia 2017, 15:16:54 czas Polski »
Nożyk -akurat mam multiplę i tez na niego krzywo patrzyłem
jak patrzył na mnie tymi żabimi oczami ,ale mojej połowie się podobał
i była jazda próbna i tak już został
Trzeba się nim przejechać aby to zrozumieć ile tam jest miejsca i nawet dzieci mogą biegać na stojąco

meridox

  • Gość
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #18 dnia: 08 Grudnia 2017, 15:38:05 czas Polski »
Jak sie sprawowal? To sa samochody "ikony", co prawda w glownej mierze wozily czarne charaktery w hollywoodzkich produkcjach, ale to nadal ikony :D

był super :) wygodny, niezawodny a serwis aut amerykańskich ( popularnych modeli) na pewno nie jest droższy od europejskich , jeździłem nim bez problemów dwa lata i sprzedałem koledze z pracy który jeździ nim nadal  już kolejnych 8 lat.

Co do nowego auta  to faktycznie jak pisał Piotr szkoda wrzucać wszystko bo tapicerki i środek szybko się zasyfi i zniszczy, co innego jeśli jest to auto typowo robocze i nie jeździsz nim w czystych ciuchach .

Co do dużych amerykańskich silników to fakt są paliwożerne ale policz nie ile pali tylko ile na to wydasz porównanie
voyager  w mieście spali ok 18 l LPG razy 2 zł    =   36 zł na 100km
np. Galaxy  8 l ON  razy 4,60 zł   =  36,8 zł na 100 km 

Więc różnice w kosztach paliwa nie są aż tak straszne dla amerykańców ale koszty eksploatacji i komfort jazdy bez porównania z europejskimi
Są dwa rodzaje ludzi którzy mówią że a to amerykaniec no nie wiem bo części i serwis a drudzy mówią że amerykańców nie należy się bać a prawda jest taka że ci co się boją nigdy amerykańca nie mieli a Ci co mieli nie boją się ich

Nożyk

  • Gość
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #19 dnia: 08 Grudnia 2017, 15:38:17 czas Polski »
Rob, z mojej strony to nie sarkazm. Multipla jest po prostu inna, ale inna nie od razu znaczy gorsza. Wręcz przeciwnie wyjątkowa bo wyróżniająca się w tłumie. Tak samo jak środek i możliwość jazdy trzech osób w pierwszym rzędzie.
Jako brygadówka fajna sprawa.

Offline stachmiesz

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1273
  • Ocena +0/-0
  • Lajf is brutal end ful of zasadzkas
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #20 dnia: 08 Grudnia 2017, 16:06:16 czas Polski »
voyager  w mieście spali ok 18 l LPG razy 2 zł    =   36 zł na 100km
18l lpg to brał w zimę mojej kobiecie, która nie mogła się przyzwyczaić do automatu. Mi wychodziło 16 po mieście, na trasie 10. Miałem 3,3L v6 voyagera :P
Do dziś żałuje, że go sprzedałem

Offline stachmiesz

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1273
  • Ocena +0/-0
  • Lajf is brutal end ful of zasadzkas
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #21 dnia: 08 Grudnia 2017, 16:09:59 czas Polski »
ten wehikuł jest przepiękny
Jest, jest piękny. Jak deszczowa, listopadowa noc :D

Ps. Możesz jeszcze wziąć passata w tedei :)

A tak poważnie rzecz biorąc, to też polecam amerykany. Duże silniki, ale nie wyżyłowane, co przekłada się na ich żywotność. I ta wygoda.... w fotelu to jak w domu...
« Ostatnia zmiana: 08 Grudnia 2017, 16:16:37 czas Polski wysłana przez stachmiesz »

Offline szymonrc

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #22 dnia: 09 Grudnia 2017, 10:37:34 czas Polski »
Żadnego użytkownika Dokkera na forum? Jak nie tu, to gdzie? ;)

meridox

  • Gość
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #23 dnia: 09 Grudnia 2017, 12:45:54 czas Polski »
u remociarzy ;D dwa worki gładzi szpachlowej i narzędzia się zmieszczą :) do przewożenia płyt, desek czy nawet nie wielkich mebli to troszkę lipton ;)

Offline maniek7

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #24 dnia: 09 Grudnia 2017, 20:37:47 czas Polski »
Ja właśnie choruję na Grand Voyagera 3.3,  już 4 rok bujam się dwudziestoletnim Mietkiem 2.4 V6 i poniżej tej pojemności już nie zejdę- maszyna spoko, wygodna duża, prosta ale potrzeba czegoś do przewożenia płyt itp. 
Użytkownicy Voyagera: czy od podłokietnika do klapy wejdą drzwi do  szafy 250-260cm ?

Offline DM

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #25 dnia: 09 Grudnia 2017, 22:36:47 czas Polski »
A co powiecie o Peugeot Partner II disel ze składanymi siedzeniami?
Rocznik 2013 rozglądam się za używanym. Miałem berlingo 1998 i miało dość fajny to rozwiązanie ale teraz takich fabrycznych nie robią.





meridox

  • Gość
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #26 dnia: 10 Grudnia 2017, 00:12:45 czas Polski »
 
Użytkownicy Voyagera: czy od podłokietnika do klapy wejdą drzwi do  szafy 250-260cm ?
mam granda jak chcesz to jutro mogę zmierzyć ile jest długości ale wydaje mi się że ciut mniej bedzie

Offline maniek7

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #27 dnia: 10 Grudnia 2017, 09:59:24 czas Polski »
Mery będę wdzięczny jak zmierzysz☺

Offline Thanatos-

Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #28 dnia: 10 Grudnia 2017, 13:30:19 czas Polski »
Mierzyłem teraz Dodge grand. To do siedzenia kierowcy około 210-220. Jeśli wymontować siedzenie pasażera z przodu to wejdzie spokojnie 300 z hakiem.
"....Bezsilny stwórca zimnych, martwych kształtów...."

meridox

  • Gość
Odp: Zakup auta roboczo-rodzinnego
« Odpowiedź #29 dnia: 10 Grudnia 2017, 20:16:46 czas Polski »
no to nie muszę iść po miarkę :)