Popieram Cię Miły. Każdy z nas potrafi się posługiwać myszką na google.
Zapewne. Ale, jeżeli mogę przedstawić swoje zdanie, to wydaje mi się, że RobRob robi fajną robotę, bo primo: ciężko czasem dobrać słowa kluczowe przy wyszukiwaniu w guglach interesujących nas rzeczy, secundo: niewielu zna angielskie określenia na pewne rzeczy, a nie ukrywajmy, najciekawsze wyniki przeważnie są w języku tamizjańskim, tertio: czy to naprawdę jest konkurs na największą ilość postów? Czy ktoś ma komuś to za złe, że RobRob ma więcej postów, mimo, że na warsztacie robi (zgaduję!) mniej niż inni? No proszę Was... Nie idźmy tą drogą, to nie konkurs na posty, czy plusiki.
Ale widzę też minusy takiego prezentowania postów, żeby nie było. Czasem po tytule ciężko zorientować się o co chodzi autorowi, a widząc długi na cztery wersy odnośnik, nawet nie chce mi się w niego klikać (chociaż zwykle, gdy kliknę to nie żałuję tego kroku).
Dla mnie byłoby idealnie tak: tytuł, który mówi, co jest "w środku", wewnątrz posta krótki opis, ze trzy zdjęcia, i link. Wtedy: po tytule wątku wiem, czy mnie on interesuje, a po wstępie i zdjęciach wiem czy warto klikać w odnośnik.
Ale może ja się nie znam, bo też jestem z tych, co na warsztacie niewiele robią (na razie raczej tylko podglądam tych, co robią dużo).