Hej,
Postanowiłem umieścić kilka fotek z realizowanego kacika, nazwanego roboczo "mysią norą". Nazwa bierze swe korzenie w wojnie która musiałem przeprowadzić z lokatorami, nim zająłem się zabudową i "wprowadzeniem się". Jakaś cześć i uhonorowanie im się należy :-)
Wrzucam je by zmotywować się do dalszego działania. W sumie jestem dumny z tego co na obrazkach, zbierałem się bardzo długo - aż wreszcie w grudniu znalazło się dostatecznie wolnych chwil by coś podłubać. Niesamowitym jest to, jak każde kolejne narzędzie zmienia sposób pracy i przyjemność z robienia.
Zdjęcia - blat roboczy na samym początku konstrukcji. Kantówki niestrugane (ani struga ani strugarki nie było) 5x4, rama oparta na ścianach i 2 nogach. Stabilne, wchodziłem - wytrzymało. Brakuje jeszcze wzmocnień na podłodze by blat się nie podrywał do góry. Szafka pod blatem do usunięcia. Dalsze fotki przestawiają postęp prac - te najbardziej zaawansowane są z dziś (tak, po wigilii prosto do nory i było klejone - bloczek z 3 arkuszy 10mm sklejki do imadła, oraz wieszak na dłuta. Blat wykonany , arkuszy sklejki, 2x10mm (dolny arkusz na wkręty do ramy, górny na klej do dolnego)
Plany na najbliższy czas;
1. Zamontować sklejony bloczek ze sklejki jako "okład" imadla
2. Wywiercić otwory i stworzyć system "bench-dog" do imadła i stołu aby chwytac większe elementy
3. Pomalować okno i ściany bo patrzeć nie można.
4. Przeciągnąć kabel z internetem do domu i uruchomić komputer (ma ktoś doświadczenia w pracy komputera w pyle? Na coś zwracać uwagę?)
5. Usunąć szafkę pod blatem i zamontować szuflady / półki na magazynek drewna i materiałów.
6. Usprawnić system ostrzenia (mam prototypowy) oraz nadladke na imadlo+blat do operowania dłutem, aby mieć o co zaprzeć materiał (oparta na systemie bench-dog'ow
7. Stworzyć odciąg z odkurzacza i wiaderka (pod blatem z wyjściem końcówki na blat przy oknie)
Mam nadzieję że będziecie mi towarzyszyć :-)