Cześć, kolega kupil we wrześniu deski calowki mokre impregnowane. Niestety zamiast położyć je na dworze, żeby przewialo je i osuszylo to wtargal je na strych i polozyl do jak twierdzi "przeschniecia". Dzisiaj byłem u tego kolegi bo poprosil o pomoc i niestety masakra, bialy nalot, deski mokre. Zaproponowałem, żeby wyniosl je na dwór, poprzecieral szmata i poprzekladal jakimiś listewkami, oraz przykryl folią i dopiero w lato je kladl jak przesusza się.
Kwestia czy teraz je przepuscic przez grubosciowke delikatnym zbiorem, czy dopiero na wiosnę? Ewentualnie proszę o inne rady.