Postawiłem nowe słupki. Były za krótkie i musiałem sztukować. Układania kostki nie opiszę, bo ma być o drewnie. Po zamocowaniu słupków zamontowałem stary wał z łańcuchem i wiadrem. W międzyczasie zrobiłem w domu pokrywę ze starej boazerii. Zamocowałem ją i już się nie bałem, że coś wpadnie. Potem ondulina na dach i jeszcze osłona brzydkiego betonu też ze starej boazerii. Zamocowałem ją przy pomocy taśmy perforowanej z Juli i wkrętów tzw. pchełek. Pół pokrywy jest zamocowane na stałe. Druga połowa jest podzielona na dwie części. Obie na zawiasach mocowanych odwrotnie, co pozwala na łamane otwieranie pokrywy. Oczywiście te okucia na słupku są teraz pomalowane.
Oglądajcie zdjęcia, komentarze i słowa krytyki nie są zabronione.