Godziny poświęcone na wykonanie to już coś. Różnie ludzie wyceniają swój czas. Minimalna krajowa to ponad 13 brutto/h. Niektórzy wyceniają się na 20,50, 100 i więcej. Będąc na działalności można się wyceniać mniej niż minimalna płaca, bo nikt tego nie zabrania.
Patrząc tylko na roboczogodziny to cena samej pracy powinna wynieść 400+.
Jednym się ten mebel podoba innym nie (w sensie stylu). A dobry stolarz jest jak artysta, więc często wycenia swoje dzieła bardzo wysoko.
Dodając materiał jest 550PLN, a trzeba jeszcze policzyć amortyzację narzędzi, czasem koszt lokalu, prądu (tutaj tylko na oświetlenie

. Chyba, że ktoś to wlicza wszystko w stawkę godzinową (bo tak jest najprościej). Dla mnie 2000-3000 jest ceną realną. Jestem bardzo ciekawy wyniku tego eksperymentu na allegro.
Na YT można zobaczyć filmy o Maloofie, gdzie ludzie zamawiali od niego meble na kredyt na kilka lat (np. stół do jadalni). To rzeczy na lata, a nawet na pokolenia. Są ludzie, którzy tak podchodzą jeszcze do tematu zakupów. Niektórzy chcą być oryginalni i kupują meble z 3go świata za grube pieniądze (można zobaczyć w jakich warunkach te meble są produkowane w Chinach, Tajlandii czy Indiach), które czasem są naprawdę ładne (ale tu zarabia krocie pośrednik). Ale są tacy, który doceniają rzemiosło i szczególnie niepowtarzalność przedmiotów. Także może się zdziwisz allegrowym eksperymentem.
Ale ogólnie niestety teraz jest taki konsumpcjonizm, ze lepiej kupić badziewie i za 3 lata wymienić na kolejne badziewie. Czasem zmuszają nas do tego warunki finansowe, ale często ludzie po prostu nie wiedzą co jest dobrej jakości a co nie, pewnie dlatego, że prawie wszystko jest badziewne.