BONUS - STRUG WPUSTNIKNaprawdę długo myślałem nad szufladą. Powód mojego długiego myślenia jest bardzo banalny - brak na rynku przystępnego cenowo struga wpustnika. Można oczywiście kupić Veritasa albo Lie Nielsena ale są koszmarnie drogie. A po co taki strug? Do wykonania wpustu na dno szuflady. Można oczywiście dno szuflady przybić - gwoździami albo drewnianymi kołkami. Takie szuflady budowano od wieków. Wolałem jednak wpuścić dno w boki szuflady bo to o wiele bardziej eleganckie. Mało tego - meble z najwyższej półki miały dna szuflad wpuszczane w specjalne listwy które były przyklejane do boczków - dzięki temu nie osłabiano samego boczku i łatwiej też wyciągnąć np. monetę leżącą płasko na dnie. Niuans taki.
Więc tak - sam nie wierzę, że to mówię - najpraktyczniejszym sposobem jest po prostu zakup najtańszej frezarki

I sprawa załatwiona. Dla ortodoksów przygotowałem niespodziankę. Po prostu zbudowałem prosty wpustnik ze sklejki. Zamiast noża dłuto 8 mm.

Zdjęcie przedstawia różne narzędzia do tego samego celu.
Strug jest prosty w wykonaniu i chyba doskonale pasuje do założeń tego wątku. A jak działa?

Lepiej niż moje oba Stanleye #50. Sam jestem zdziwiony. Strugałem w dębinie, jesionie i sośnie. Bardzo skuteczny..

Kolejną zaletą posiadania takiego struga jest możliwość wykonywania wręg. A będą nam potrzebne przy budowie prowadnic do szuflady.


Dla chętnych którzy chcą sobie sprawić takie cudo -
https://www.bob-easton.com/blog/2013/2747/ - jeden link
Drugi link - trzeba kliknąć na dole strony - są tam plan w pdfie -
https://www.lie-nielsen.com/product/grooving-plane-blade-blank-pairPS. Oczywiście wszystkie wpusty wykonam tym sklejkowym strugiem. Po coś go budowałem no nie?