Hej,
Mam problem z renowacją szafki nocnej i szukam pomocy u znawców.
Szafka jest niewiadomego pochodzenia, ale z tego co już widzę i wiem na początku była koloru naturalnego, potem ktoś pomalował ją emalią na niebiesko a następnie chyba sprayem na czarno.
Pokryta była fornirem, który zaczął odchodzić z blatu więc chcąc ją odnowić i trochę doprowadzić do porzątku zeskrobałem farbę i odchodzący fornir z blatu.
Położyłem szpachlę dębową, zeszlifowałem i wziąłem się do malowania.
Żona chciała "królewski" mebel więc będzie biały z pomalowanymi na złoto wyfrezowanymi detalami.
Sęk w tym, że po 3 malowaniach białą emalią akrylową śnieżki w miejscach gdzie była szpachla robią się żółtawe przebarwienia.
W tym momencie szafka odpoczęła już 2 dni od ostatniego malowania i spróbuję ją pomalować jeszcze raz. Być może się uda.
Ale przy okazji, gdyby się również nie udało, jaki powinien być prawidłowy schemat do mlowania takich rzeczy?
Nigdy wcześniej nie szpachlowałem i tego nie malowałem, ale może jakaś farba podkładowa koloru neutralnego??
Prośba o pomoc, bo powoli przestaję mieć pomysł jak sobie z tym poradzić, jedynie zmiana koloru na inny tak by zniwelować te plamy.