12 Czerwca 2026, 22:17:37 czas Polski

Autor Wątek: Moja piwniczna kuchnia  (Przeczytany 16238 razy)

Nożyk

  • Gość
Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #75 dnia: 27 Lutego 2018, 07:01:32 czas Polski »


...testując cięcie na dłuższym materiale uciekałam
jednak z pola rażenia, uchylając się w bok  :o...
Normalny odruch samozachowawczy.  :D Choć przy tego typu cięciach oberwanie odłamkiem jest znikome to przynajmniej tak trocinami po twarzy nie sypie.
Ja z przyzwyczajenia przy rżnieciu opałówki też nie stoję vis a vis tarczy (i w brew bhp robię to w rękawicach). 

Offline Przemek

Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #76 dnia: 28 Lutego 2018, 12:34:43 czas Polski »
pamiętaj, żeby nigdy nie ciąć materiałów krótszych niż szerszych przy przykładnicy bo to prawie gwarantowany kickback i można sobie poważne kuku zrobić, raz mnie zaćmiło i spora kawałek sklejki nabrał energii kinetycznej na tarczy a rozładował ją na pewnych wrażliwych okolicach i od tej pory ostrożniej się posługuję pilarką  :-[
Pozdrowienia
Przemek

Fulicarius

  • Gość
Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #77 dnia: 28 Lutego 2018, 13:11:43 czas Polski »
Oglądać z uwagą!



&t=358s

Offline amigorg

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7336
  • Ocena +224/-6
  • Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Maszyny i projekty
Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #78 dnia: 28 Lutego 2018, 13:19:00 czas Polski »
pamiętaj, żeby nigdy nie ciąć materiałów krótszych niż szerszych przy przykładnicy
Najlepsze do takiego cięcia są dorobione sanki z prowadnicami w rowkach blatu.

Offline bluessy

Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #79 dnia: 28 Lutego 2018, 14:04:45 czas Polski »
Dzięki za porady  :). Wynika z tego, że zachowałam jeszcze jakieś ludzkie odruchy  ;D. Ponieważ to dopiero 3 doba zabawy, więc
nie wykonuję pochopnych ruchów. zamierzam dorobić trochę przydatnego osprzętu. Dodatki zawarte w zestawie dają radę w
obrabianiu materiału różnego formatu...póki co.

Włączył mi się da Vinci  ;). Konstruuję ustrojstwo do bezpiecznego i sprawnego przecinania kokosów....
Nie wiem pod jakim hasłem szukać włąśnie czegoś, co pozwoliłoby na bezpieczną obróbkę obłego materiału.
Przychodzi Wam coś do głowy?

Fulicarius...ale horrory zapodajesz  ;). Lepiej jednak być widzem, niż żałować po fakcie, że coś poszło nie tak..
Sposób pracy gościa na pierwszym filmie jakoś do mnie nie przemawia.....


« Ostatnia zmiana: 28 Lutego 2018, 14:10:11 czas Polski wysłana przez bluessy »
Mój umysł czasami szwankuje, mogę coś przeoczyć, albo napisać głupotę

Offline draax

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 434
  • Ocena +0/-0
  • Jesli wyglada na proste, to jest proste!
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #80 dnia: 28 Lutego 2018, 14:10:02 czas Polski »
Pilarka tasmowa :)

Offline bluessy

Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #81 dnia: 28 Lutego 2018, 14:18:05 czas Polski »
Pilarka tasmowa :)
Na razie mnie nie stać  ;), choć marzy mi się taka zabawka...chyba, że zrobię na czymś kokosy  ;D

Bardziej miałam na myśli jakiś przyrząd , który by go unieruchomił....
Mój umysł czasami szwankuje, mogę coś przeoczyć, albo napisać głupotę

MChObi

  • Gość
Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #82 dnia: 28 Lutego 2018, 14:20:17 czas Polski »
Na razie mnie nie stać

Piła ręczna ;D

Fulicarius

  • Gość
Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #83 dnia: 28 Lutego 2018, 14:25:17 czas Polski »
Bo te sposoby nie mają do Ciebie przemawiać tylko uświadomić z jak niebezpiecznymi narzędziami pracujemy :)|

Masz jeszcze - Matthias fajnie pokazuje i opowiada :)


Tutaj mój mały przypadek
http://forum.domidrewno.pl/hyde-park-did/warsztat-by-filu/msg124532/#msg124532

Obi - piła ręczna też może być niebezpieczna - dlatego mam bliznę na kciuku lewej ręki :P

Offline bluessy

Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #84 dnia: 28 Lutego 2018, 14:50:01 czas Polski »
Fulicarius, Dzięki  :)....chyba dzisiaj będę miała wieczór filmowy pod hasłem...jak ciąć, żeby uciąć, ale nie obciąć  ;D

Na razie mnie nie stać

Piła ręczna ;D

Możesz być pewny, że jeżeli poinstruujesz mnie, jak za pomocą samej ręcznej przeciąć kokosa na 1/3 długości. to się zadłużę
i zakupię taką z najwyższej półki  ;D
Nie interesuje mnie efekt jak po użyciu blendera, bo wtedy nie musiałabym w tym celu do piwnicy schodzić  ;D

Mój umysł czasami szwankuje, mogę coś przeoczyć, albo napisać głupotę

MChObi

  • Gość
Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #85 dnia: 28 Lutego 2018, 15:43:23 czas Polski »
Możesz być pewny, że jeżeli poinstruujesz mnie, jak za pomocą samej ręcznej przeciąć kokosa na 1/3 długości. to się zadłużę
i zakupię taką z najwyższej półki  ;D
Nie interesuje mnie efekt jak po użyciu blendera, bo wtedy nie musiałabym w tym celu do piwnicy schodzić  ;D


Bierzemy imadło , zaciskamy kokosa ( w imadle ) i tniemy . Dodatkowo można markerem zaznaczyć linię cięcia by w miarę równo wyszło .

Ew wwiercamy śrubę w kokosa zakładamy (śrubę z kokosem ) na wkrętarkę i dotykamy do brzeszczotu .









Jak będą problemy z cięciem to mogę pomóc , tak jak tu ;D

www.youtu.be/iGtamMJTsew?t=69
« Ostatnia zmiana: 28 Lutego 2018, 15:45:10 czas Polski wysłana przez MChObi »

Nożyk

  • Gość
Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #86 dnia: 28 Lutego 2018, 16:58:59 czas Polski »
Obi, dałeś dziewczynie instrukcje, więc uważaj żebyś sam nie skończył z kokosami w imadle. 

MChObi

  • Gość
Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #87 dnia: 28 Lutego 2018, 17:58:57 czas Polski »
Obi, dałeś dziewczynie instrukcje, więc uważaj żebyś sam nie skończył z kokosami w imadle.


Nie czepiaj się noRZyk , co trudnego jest w przecięciu kokosa ?

Offline bluessy

Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #88 dnia: 28 Lutego 2018, 22:19:25 czas Polski »
Obi, dałeś dziewczynie instrukcje, więc uważaj żebyś sam nie skończył z kokosami w imadle.


Nie czepiaj się noRZyk , co trudnego jest w przecięciu kokosa ?

Dla długoletniego praktyka z mniej, lub bardziej fikuśnymi doświadczeniami może być to pestka. Dla osoby (baby oderwanej
od garów) zaczynającej dopiero zabawę z ostry rżnięciem, może być to niejakim problemem...oczywiście przy założeniu, że nadal
chciałabym mieć wszystkie części ciała na swoim miejscu  ;D.
Zamiast imadła i ręcznej będę się czuła chyba bezpieczniej z czymś na fotkach...wykorzystałam to, co miałam pod ręką, ale
prototyp jest  ;)
Mam już wizję efektu końcowego, muszę tylko ruszyć tyłek po dodatki...


Mój umysł czasami szwankuje, mogę coś przeoczyć, albo napisać głupotę

Offline _agnieszka_

Odp: Moja piwniczna kuchnia
« Odpowiedź #89 dnia: 28 Lutego 2018, 22:38:31 czas Polski »
Dodatki w sensie osprzętu, czy konsumpcji zawartości orzeszka? ;)