Witam Grupowiczów po krótkiej przerwie w stolarskim hobby.
Warsztat uzupełniłem o strugarko - grubościówkę z odciągiem wiórów i zorientowałem się, że nie mam poza kilkoma deskami z budowy naszpikowanymi gwoździami i betonem żadnego drewna nadającego się do sensownej pracy stolarskiej.
Trochę popytałem po okolicy i dotarłem do człowieka który może mi wyciąć dobre kawałki drewna po 2,5 m w cenie opałowego.
Jak na moje potrzeby niekomercyjne cena i podejrzewam jakość będzie zadowalające. Raczej mi się nie spieszy więc kilka lat na podwórzu a potem w warsztacie koło kotłowni gdzie zawsze jest ciepło i sucho. W planach mam zamiar kupić 5 - 8 m3 drewna łącznie.
Mam jednak kilka pytań:
1. Czy jest sens brać drewno w takiej długości?
2. Jakie gatunki drewna kupić (mam chyba dostęp do tego co rośnie na Warmii i Mazurach)?
3. Układając w stosy dzielić na gatunki czy raczej układać względem grubości?
4. Jakie grubości desek zamówić w tartaku?
5. Co powiedzieć w tartaku jeżeli chodzi o przetarcie (jak mają to zrobić)?
Bardzo proszę o sugestie bo inwestycja na parę lat i wolałbym aby to drewno nie skończyło w kominku
