Serdecznie dziekuję wszystkim forumowiczom, którzy starają się pomóc mi, podpowiadają co powinienem zrobić i.t.d. To mi sie podoba, tak powinno być, powinniśmy się wspierać, pomagać sobie, instruować się, nie dac się 'rolować" przez nieuczciwych sprzedawców, napiętnowac ich i nie pozwolić aby na nas żerowali.
W moim konkretnym przypadku nie skorzystam z tych rad, ponieważ sprawa została załatwiona pozytywnie.
A jak to wyglądało dalej w szczegółach, to opisuję poniżej.
Tak jak już pisałem wcześniej, to reklamacja nie została uznana przez serwis, a argumentacja była następująca, cytuję: "w przesłanych elementach na serwis nie stwierdzono wad. Elementy przysłanego osprzętu wykonane są zgodnie ze standardami przyjetymi dla tej maszyny. W stole grubościówki nie stwierdzono wad, w zwiazku z tym nie może być wymieniony na inny. Reklamacja zostaje uznana jako nieuzasadniona. W ramach gestu handlowego odstepujemy od obciążenia klienta kosztami rozpatrzenia nieuzasadnionej reklamacji".
Prosze zwrócić uwagę na określenie "standardy przyjęte dla tej maszyny". Kto te standardy ustalał???
Po drugie "gest handlowy". Co za wspaniałomyślność???
Po przeanalizowaniu całej sprawy doszedłem do następującego wniosku. Wygląda na to, że firma bardzo sprytnie się urządziła. Wazność gwarancji uzależnia od wykonania przez klienta obowiązkowych przeglądów gwarancyjnych co 6 m-cy. Ażeby więc mieć zagwarantowaną 2-letnia gwarancję trzeba dokonać conajmniej trzy takie przeglądy, po 6-ciu, 12-tu, 18-tu m-cach. Jeden taki przegląd, to znaczny koszt, bo wiąże to się z kosztem przesyłki w jedna i druga stronę plus koszt przeglądu. Poza tym kłopot z przygotowaniem maszyny do wysyłki, zapakowanie jej i wysłanie. To się po prostu nie opłaca, a firmie prawdopodobnie o to chodzi. Odpadają im koszty związane z naprawami gwarancyjnymi. W związku z tym masz kolego teoretycznie gwarancje przez 6 m-cy, Ale tylko teoretycznie, a nie praktycznie, Mój przykład o tym świadczy. Tak zostaniesz potraktowany przez serwis, że odechce ci sie na przyszłość składania reklamacji. Czyli po sprzedaży maszyny mają cie z głowy.
Ja jednak postanowiłem nie odpuszczać. W pierwszej kolejności wystawiłem negatywna opinię na stronie tejże firmy. Jest taka opcja "wystaw opinię" przy kazdej maszynie wystawionej do sprzedaży.
Niestety byłem optymistą. Opinia nie ujrzała światła dziennego. Po prostu ją zablokowali. Ale jeśli ktoś jest ciekawy, to może zerknąć na stronę tej firmy i zobaczy, że tam nie ma prawie wcale opinii , choć firma działa już od wielu lat. Czy to nie dziwne???
Postanowiłem więc wystawic opinię negatywna na Allegro, bo tam była kupiona ta maszyna. To był strzał w dziesiątkę. reakcja była natychmiastowa.