Witam.
Skorzystałem z ładnej pogody i "przeniosłem" warsztat na dwór lub na pole jak kto woli. Po rozebraniu stołu na części, zeszlifowałem "do mięsa" stary lakier, wykończyłem kolejno papierami: 60, 120 i 240. Krawędziówką zaokrągliłem krawędzie i pomalowałem całość Penetrinem.
Kolejny etap, to montaż i malowanie lakierem bezbarwnym 3V3.
No tak, tyle tylko, że stolik, to mebel najłatwiejszy.
