Po kilku godzinach pracy na tej szlifierce dosłownie moje palce nie czują już nic...
Walka z mocowaniem papieru przeszła moje najgorsze oczekiwania.
Po kolei napisze co i jak.
Producent nakłada papier ścierny i maszyna jest gotowa do pracy.
Sprawdziłem naciąg papieru i ruszyłem do pracy.
Po około 20 sztachetach (15 min. pracy) usłyszałem stukot i okazało się, papier się poluzował.
Po naciągnięciu, kontynuowałem szlifowanie. Ponowny stukot pojawił się po następnych 15 minutach.
Zrobiłem co trzeba i dalej szlifowałem. Po dwukrotnym przeszlifowaniu 44 sztachet podjąłem próbę wymiany papieru.
Zamocowanie papieru zrobiłem po kontakcie z serwisem. Szlifowanie ruszyło dalej i ... właśnie to samo co poprzednio.
Sprawdziłem co się dzieje i okazało się, że uchwyty nie dają rady i puszczają papier ścierny. Nie wiem ile razy próbowałem
właściwie naciągnąć papier i niestety zaczepy nie dawały rady.
Szlifowanie jest dokładne ale baradzooo męczące ...
Muszę wymyślić inny sposób mocowania papieru na walcu szlifierskim.
Chyba najlepszym będzie docisk za pomocą śruby.