Kładłem w tym roku trochę płytek.
Pożyczyłem od kolegi ta najprostszą Dedrę do cięcia płytek (taka mała pilarka ze zbiornikiem na wodę) chcąc sobie uprościć zadanie. Miałem dużo docinek na 45 st.
Powiem tak... po kilku płytkach pojechałem do LM, wziąłem tarczę diamentową do kątówki z Dextera (bardzo dobra i polecam) jest dość wąska i tnie się nią super.
Miałem też tarcze do szlifowania Gresu i ceramiki GermanFlex.
Co cięcia używałem ręcznej maszynki Walmer
Cały zestaw kosztował mnie ok 250 zł
Jakbym miał robić dużo za ok 600 zł można kupić już pilarkę stołową do glazury c cięciem od góry.
Ale poradziłem sobie z min. z gresem zwykłą pilarką tarczową.
Reasumując te małe przecinarki są do niczego. Dokładniej się zrobi kątówką, a jak złapiesz wprawę to tniesz naprawdę elegancko bez wyrwań.