No i szafa powstała. Żona zadowolona, zakład wygrany, zatem pełny sukces.
Projekt został zmodyfikowany, bo jak zauważył mario78, a ja sam się obawiałem, miejsce na środku na deskę i suszarki nie było praktyczne. Został przeprowadzony test w skali 1:1. Ja trzymałem pionową płytę, a żona testowała.
Ogólne rady jakie mogę po zdobyciu tego doświadczenia są takie, żeby dokładnie sprawdzić prostotę ścian. U mnie się okazało, że ściany są lekko łukowate i po dokręceniu bocznych ścian z płyty w połowie wysokości powstaje szczelina (pomimo założonego na profil grzebienia - czy jak to się tam nazywa). Prawdopodobnie skończy się na tym, że lekko popuszczę wkręty, a powstałą szczelinę uszczelnię i pomaluję. Myślę że to jest lepsze rozwiązanie niż jakieś listwy maskujące.
Popołudniu/ wieczorem postaram się zrobić jakieś zdjęcia jak nieco ogarniemy mieszkanie.