Powitac!
Otoz nie mam polskich znakow, nie posiadam ich na moim systemie z uwagi na to ze to egozotyka i nikt absolutnie sie tym nie przejmuje!
Pisalem o tym w dziale powitania i jakos nikt nie plakal.
Odnosnie watku, Waszych zastrzezen, itp.
Testowalem pod siebie i dla siebie. Postaram sie napisac co i jak testowalem. Jednak zaznaczam ze nie mialem mozliwosci robienia tych samych testow na wszystkich urzadzeniach.
---------------------------------------------
1. GEX 150 Turbo Professional - dostalem w lapy od przedstawiciela handlowego na godzine, ladna skrzynka, pelno smieci (czyt. instrukcje obslugi, ulotki, itp), 2 talerze i jakies tam papiery.
Szlifierka jeszcze nie podlaczona a talerz juz sobie chodzil - koles twierdzil ze to tak ma byc

ergonomia 6/10 - niby przemyslane ale jak wezmiesz inne sprzety w lape to jednak nie jest to co oferuja inni.
Dla jednych bedzie pasowac dla innych nie. Gosc twierdzil ze sprzet nie do zarzniecia - a jednak. Ktos mnie zarzucil ze nie testuje sie sprzetu zrzucajac go! Ja tak specjalnie zrobilem poniewaz handlarz zaczal mnie meczyc o jego wytrzymalosc.
Efekt wyrwany nieco przewod i jeszcze bardziej poluzowany talerz. Prawdopodobnie ktos jak ja go testowal. Tak czy owak podziekowalem. Drugiego boscha mialem w lapie w sklepie.
Darl w miare i komus to moglo odpowiadac ale nie mnie - wywalajac okolo 1700 papiera spodziewaz sie ze bedzie dzialal lepiej niz sprzet z castoramy a tak do konca nie jest.
Wiec w tym przypadku odpadl na starcie prawie.
---------------------------------------------
2. Makita BO6040
Nowa makita w lapie mej przeszla test kabla i malego upadku - pozytywnie. Szlifierka toporna jednak trzeba przyznac ze lepiej spasowana i majaca mniej luzow od Boscha.
Szlif zgrubny zapierdzielal ale bicia takie ze lape chce urwac. Ergonomia... no kto co lubi. Mnie akurat nie spasila, rowniez serwis ponoc to problem poniewaz wysylki i uzeranie sie jak przy Boschu - do 14 dni.
Ktos wspomnial na czacie ze nie tylko moc jest wazna ale rowniez ergonomia jak sie duzo pracuje i to akurat w makicie lezy pod psem. Ogolnie moglbym polecic dla tych co malo robia a nie chca wydac grubej kasy.
Pyli... pyli... wszystko do okolo w pyle - taka szlifierka katowa z tarcza lamelkowa.
---------------------------------------------
3. Festool RO 150 FEQ-Plus
Biala walizeczka znana wiekszosci, w niej szlifierka z odlaczanym kablem w znany rowniez sposob uzytkownikom festoola. Jakies tam papier scierny o ziarnie 80. Kilka smieci i przystawki plastikowe, odbojniki.
To co dobre to kilka lat gwarancji na firme wraz z bezplatnymi uszkodzeniami mechanicznymi i ubezpieczeniem od kradziezy. Niby drobiazg a jednak cieszy i to bardzo bo powiedzmy sobie szczerze to juz nie jest sprzet za okolo 1700 a za okolo 2500.
Wywazony chociaz nie lekki, zero bic i moc godna tego sprzetu. Jak wspomnialem przy szlifowaniu kawalka materialu na koziolku bez sciskow przez moja glupote puscilem material a szlifierka go ladnie pociagla i przejechala po torbie. Moc zatem jest i to juz niemala.
Porownanie boscha do niej nie wychodzi boschowi na dobre pod wzgledem mocy, makita wypada tylko nieco gorzej od festoola pod tym wzgledem.
Co warto zauwazyc festool nie zostawia typowych szlaczkow, spirali czy jak kto to nazywa przy na szlifowanym lakierze ( w moim przypadku bezbarwnym) - specjalnie to sprawdzilem. Z boschem nie zdazylem tego zrobic a makita zostawiala ladne spirale

Festool dla lakiernikow na pewno lepszy. Pyli i pylic bedzie - nie ma wora tylko trzeba od razu do pochlaniacza podlaczyc albo do odkurzacza jak w moim przypadku i wtedy czysto i przyjemnie. Pod tym wzgledem jedynie festool wypada blado przy boschu ale lepiej niz makita ktora odprowadza syf wszedzie gdzie moze.
Ergonomia naprawde dobra, po pol godziny szlifowania nie mialem jej dosc co napawa mnie optymizmem. Robiac makita mialem wrazenie ze to szlifierka katowa i jak zle przylozylem to rowki zaczelo robic. Robiac festoolem nie przydazylo sie mnie to.
Mozna trzymac jedna reka przy polerce i dokladnym szlifowaniu nawet na najwyzszych obrotach. Niestety juz na zgrubnym szlifie na najwyzszych obrotach zalecam dwie rece chyba ze juz nie potrzebujecie robic wiecej dzieci.
A i jeszcze jedna rzecz o ktorej warto napisac - kabel! Tak kabel!
Miekki na tyle ze pracuje elastycznie, dlugi i odpinany. Nie wiem czemu ale diabel tkwi w szczegolach a to jest wlasnie ten szczegol nad ktorym warto sie zastanowic. Jesli ktos z Was mial jakis sprzet Apple to oni stosuja mocne i miekkie kable.
Taki wlasni kabel znajdziecie w zestawie - mocny, miekki i jednoczesnie wytrzymaly.
---------------------------------------------
4. Mafell UX 150 E - sila x gwalt!
Pylic pyli ale zbiera sie w worku wiekszosc, mozliwosc podlaczenia weza do odpylenia. Mocny i wydajny sprzet ktory spokojnie moze sie smiac w strone festoola.
Kiedys uslyszalem od ciesli pracujacego tylko i wylacznie na mafellu (mial festoola ale zrezygnowal - nie powiedzial czemu, festool tanszy i lepsza gw.) ze tak gdzie konczy sie inny sprzet to zaczyna mafell.
Jest to prawda. A czy swieta prawda czy gowno prawda zostawiam Wam do oceny.
Jednak wg. mnie lepsza ergonomia, mimo iz ciezszy tego nie czuc bylo. Praktycznie mniej bicia niz na festoolu.
Wydajnoscia nieznacznie bije festoola co osobiscie sprawdzalem u jednego goscia u niego w warsztacie na niedawno kupionym modelu.
Nie wiem co mam opisac i w jaki sposob ze to naprawde dobry sprzet? Po prostu bierzesz do reki, pracujesz kilka minut i wiesz ze to jest to czego oczekujesz!
Tego akurat nie da sie swoimi slowami opisac. Sami musicie to poczuc.
Mocna obudowa, wszystko spasowane tak jak nalezy, zero luzu, malo plastiku, z przodu kawal gumy zeby z reki nie leciala, pracuje naprawde jak dziki zwierz ktory nic sobie nie robi z tego ze obrabia material.
Rzecz jasna ktos moze to uznac za wade i jeczec ze nie tylko moc jest wazna... MAFELL jest najlepszym sprzetem ktory mialem w lapie. I to bylo to czego oczekiwalem od sprzetu.
Mimo ze toporny bil wszystko i pod kazdym wzgledem. Cena na poziomie festoola! Jednak jest kilka ale
- handlowcy mafella olali mnie totalnie - nie wiem i nie napisze dlaczego
- pokazy praktycznie nie istnieja - pol roku terminu? Toz to kpina w sprzecie za tyle kasy!
- slaba gwarancja 1-2 lat ile sie uda i od kogo wyzebrac
- trzeba czekac na towar i to nie malo
==============================================
Wybralem festoola! Poniewaz byl najbardziej zblizony do moich oczekiwac, wymuszony mimosrod z oscylacja to jest to.
Targa zgrubnie jak oczekiwalem, szlifuje dokladnie jak oczekiwalem, mialem go od reki i bez jeszczenia jak u mafella.
Systainer sprawdza sie dobrze, odlaczany kabel. Oryginalne papiery ktore dostalem 10 x80 oraz 10 x 150 spisuja sie rewelacyjnie.
Dla mnie po prostu jest rewelacyjny - dla innych zabawka niewartych pieniedzy.
Warto takze zauwazyc ze jesli kupicie w autoryzowanych partnerow to w razie padaki sprzetu maja taki od reki na czas naprawy przynajmniej jeden - dla mnie wsieradno.
Jesli jednak robicie dzien w dzien i macie tylko jedna szlifierke to na pewno Wam uratuje tylek.
Jesli kogos stac i robi duzo to smialo moze w 2 ostatnie model inwestowac. Jednak gdyby mafell byl na polkach to wybralbym mafella.
Jednak jesli komus nie pasuje moj tok myslenia, moja testy dzieki ktorym wyizolowalem sprzet ktory chcialem kupic to bardzo mnie przykro.
Nie zadowole wszystkich i nawet o tym nie mysle. Jesli potrzebujecie sprawdzic to sprawdzcie sami - to nic nie kosztuje.
Stracilem w zasadzie tylko kilkanascie godzin na testy i z 100pln na petrola zeby posprawdzac tu i tam rozne opcje. A to maly koszt za mozliwosc wyboru sprzetu.
Jakos tam mam ze nie zadowalam sie miernym sprzetem i jesli cos kupuje to na lata. Owszem kazdy sprzet ma prawo pasc. Ale jesli na Boschu z lini prof. widze made in china
No litosci ... i w dodatku sie rozsypuje przy handlarzu? Mam boscha gts xc 10 i niestety sam go skalibrowac musialem po kilku dniach slownictwa uwazanego powszechnie za wulgarne.
Nie zamierzalem jednak juz tak sie naciac przy boschu wiec od razu byly testy taki ktorych pewnie by sie nikt nie podjal. A jesli ktos uwaza ze nigdy mu szlifierka nie spadnie albo nie pociagnie za kabel to jest hipokryta albo typem polerujacego sprzet po kazdej robocie.
Makita toporna jednak robi. Pyli... jesli komus to nie przeszkadza i potrzebuje okazjonalnie robic to makita bije na leb boscha ktory na razie chyba raczkuje.
Festool wiadomo i mafell tez.
Jesli macie pytanie na ktore jestem w stanie odpowiedziec to odpowiem, nie dysponuje czasem jak wiekszosc z Was wiec jak tylko sie odrobie to odpowiadal bede.
Jesli ktos uwaza ze moja recenzja a w sumie to odpowiedz na watek ktory otworzylem i skomentowanie tego co w koncu wybralem kogos boli to trudno - mnie to nie bedzie przeszkadzac.
Ktos nadmienil ze to forum i powinienem jakos ubrac to w ladne slowka i opisac jak bozia przykazala

NIE! W trakcie moich poszukiwac w zasadzie pomogly mnie 3 osoby z ktorymi rozmawialem na czacie lub znalazlem opinie na temat sprzetu.
W moim watku praktycznie nikt sie nie wypowiedzial w temacie ktory byl poruszony a teraz lawina postow z uwagami ze niezbyt obiektywnie to zrobilem, ze nie uzywam znakow PL i niezbyz skladnie napisalem.
Wybaczcie nie jestem profesionalnym testerem, polonista a sprzet ktory mialem w lapach byl wyzydzony przez moja skromna osobe od roznych ludzi abym mogl potestowac i zadna firma mnie nie zasponsorowala zebym mogl wybrac.
Zatem nie uwazam ze bylo zle - raczej malo opisane.
Jesli ktos mnie uwaza za zlamasa z duzym ego i pieniedzmi ktore przeznaczam na sprzet ktorego w zyciu do konca nie wykorzystam to ma racje. Taki jestem - lubie dobrze zjesc i dobrze wypic. Lubie tez dobry sprzet na lata i fajne dupeczki.
Coz taki jestem!
Wiec jesli ktos zada odpowiednie pytanie dostanie odpowiednia odpowiedz!
Pozdrawiam!