07 Maja 2026, 08:28:42 czas Polski

Autor Wątek: Festool VS Mafell  (Przeczytany 12381 razy)

Qiub

  • Gość
Festool VS Mafell
« dnia: 22 Czerwca 2014, 20:59:35 czas Polski »
Mafell UT 150 E VS Festool RO 150 FEQ-Plus

Moj sprzet za marne grosze sluzyl mnie jakis czas ... byl dobry. Ale tak mysli kazdy kto ma sprzet i lepszego nie mial w rece.
Planuje kupic albo festoola albo mafella. Chcialbym wiedziec czy ma ktos porownanie mafella do tego festoola. Nie chodzi o kase - chce to kupic na lata i cieszyc sie z dobrego sprzetu a nie wkurzac sie ze na serwisach spedza pol swojego zycia.

Na czym mnie zalezy?
1. Zgrubne szlifowanie - typowe haratanie z papierem 30 w celu renowacji, zdzieranie lakieru, itp, paierem 80 szlifowanie powierzchni pod mniejszy papier.
2. Dokladne szlifowanie - konczenie tego co zaczalem 150 a pozniej 400 zeby deska sosnowa przypominala lustro :D
3. 150mm abym mogl dopasc papier - u mnie pod 125 cos malo tego lepszego i drobniejszego.

Czy mozecie swoimi doswiadczeniami sie podzielic w materii Festoola oraz Mafella?

Skoro mam wywalic tyle kasy to chce byc zadowolony - a naprawde jestem wmagajacy.
Chcialbym podjac dobry wybor. Rotexa mialem w lapie i super sprzet, moja szlifierka za kilka stowek to po prostu kpina. Owszem... pracowala ale to naprawde inny swiat. Zgrubne szlifowanie naprawde zapierdziela jest taka rotacja ze to co robilem stara w 10 minut to na rotexie szlo w niecale 2 minuty.

Natomiast nie mialem w swojej lapie mafella - ciezko o niego w sklepach i u handarzy, tak wiec musze polegac na Was i waszych doswiadczeniach.

Zatem co radzicie?

Offline JarekO

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1915
  • Ocena +26/-4
  • Centrum dowodzenia
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Domidrewno.pl
Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #1 dnia: 22 Czerwca 2014, 22:31:08 czas Polski »
Pamiętaj o jednym - o skoku szlifierki! 5mm - to agresywny skok do szybkiej pracy, ale po nim powinieneś użyć 3mm i wykończyć szlifowanie np. pod wosk czy olej.

Sprawdź jeszcze dostępność stóp, często potrzebna jest wymiana na miękką lub twardą.
----------------------------------------
Pozdrawiam
Jarek

Qiub

  • Gość
Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Czerwca 2014, 22:53:47 czas Polski »
Wlasnie skok to najwazniejsze dla mnie a co to talerza to wyczucie jak dla mnie. Talerz zreszta mozna zawsze wymienic.

Myslalem zeby miec 2 szlifierki takie same - jedna z twardym talerzem a druga z miekkim. Kupic np. jakies 2 bosche albo 2 makite. Jednak bosch sie chyba juz mnie wstydzi bo nie odpisali mnie na maila. Moze przez wpis na forum na temat GTSa a moze za caloksztalt testowania w moich warunkach ich urzadzen. Makity nie mialem w rece wiec nie bede spazmowal.

Jednak po 2 dniach namyslow utwierdzilem sie ze lepiej miec jeden ale zajebiscie dobry sprzet na ktorym mozna polegac niz 2 popierdolkach :D na ktorych moge sie zawiesc po calosci :D

Dzis festoola znow mialem w lapach moj sprzedawca zwany przezemnie placzaca baba sie przeprosil i namawia mnie na festoola bo serwis i akcesoria, a to juz jest podejrzane dla mnie :D tymbardziej ze zaczal wybrzydzac na temat mafella. Na jego nieszczescie byl koles ktory ma mafella pilarke tarczowa i wyrazil na glos ze tam gdzie nastepuje szczyt mozliwosci wszystkich sprzetow zaczyna sie mafell. To daje do myslenia szczegolnie ze koles robi dachy, a znam go bo u kilku klientow go widzialem jak robil z pomoca tylko jednego pracownika. Koles nie jest tani ale ponoc najlepszy w fachu. A klienci twierdza ze jego glowne narzedzia to mafell i dluga - tyle my wystarcza. Ciekawa sprawa z nim ale nie w temacie... taka ciekawostka.

Dalej brne w temat Mafell VS Festool - co bardziej nadaje sie do tyrania i co bardziej robi swoja robote?
Czy ma ktos szlifierki mafella i moze je porownac do festoola.

Mnie chodzi o czysta i chlodna kalkulacje nie kosztow a jakosci i szybkosci. W teorii mafell ma wszystko lepsze, nawet mechanike jednak kupujac mafella kupujesz urzadzenia a nie jego przystawi jak to w przypadku festoola ktory w tej cenie jest doposazony.


coz brac i jak zyc?

Qiub

  • Gość
Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Czerwca 2014, 00:09:01 czas Polski »
Powitac!

Dzis oblewam moja nowa zabawke!

Z 4 poczatkowych zabawek Bosch. Makita, Fastool i Mafell (kolejnosc nie przypadkowa) wybralem festoola RO 150 FEQ-Plus.

Bosch odpadl bo mnie olal ... nie chcialo sie im nawet oddzwonic. A moze jestem ciezkim klientem... a moze moja zla slawa usiana na forum... ODPADL bo dziad i tyle w temacie :D nawet kolesie w sklepie rypali jak testowalem boscha :D ponoc nikt nie testowal czy kabel sie wyrwie przy probie upadlu... urwal sie dzisiaj ! Przy 2 razie


Makita - ciezki temat ale ja mam mocna psychike - ciezka moze nie jest, toporna jak lubie -  ale niestety pozostawia wiele do zyczenia. Spadowanie elementow pod psem za ta cene - juz bosch byl lepiej spasowany! No i zdziwianie z gwarancja = ODPADLA

Festool - drozsza o 1000 zabawka odlaczany kabel, systainer, jakies smieci w postaci instrukcji, itp. Ergonomia lepsza o niebo niz w makicie ale do doskonalosci 1 punkt brakowalo. Demon?!?!?!?!?!? Przywalilem sobie po jajach kawalkiem osb 50x50 jak szlifowalem i lapa nie przytrzymalem. 700 watciorow robi swoje. Najlepiej na sciskach i szlif. Gw z wymiana na nowy sprzet i bez laski - sklep w ktorym kupowalem ma taki od reki na czas naprawy.


Mafell UX 150 - Sprzetu moze nie warto porownywac. Dzis mialem tez okazje na uzywce pol miesiecznej zobaczyc ze gdzie konczy sie festool zaczyna sie mafell. Przytrzymanie szlifierki w jednej pozycji knczy sie dymem materialu. MOC, MOC, MOC i jeszczz raz moc wraz z szybkim ubytkiem materialu. Przy polerce ma 225 w sosnie wychodzi lustro prawie! To jest cos. Odpylanie bez odciagu lepsze niz w festool'u. Ergonomia mimo iz toporna z wygladu o niebo lepsza ... i ta guma idealnie prawie lezaca w lapie. Nie wiem gdzie tkwi fenomen ale jednak trzeba przyznac ze istnieje. Po prostu lepszy festool prawie pod kazdym wzgledem! Prawie bo malo kto go ma a od przedstawicieli sie nie doprosicie - jakas paranoja w sprzecie za wieksza kase od festoola!
Szefostwu Mafella na Polske proponuje zatrudnic wiecej ludzi albo zrobic cos z tymi ktorzy sie obijaja. Chcialem go kupic ale kota w worku nie kupie jeszcze za ta cene!!! Nie ma sprzetu wiec nie ma kasy.


______________________________________________

Dzis robilem bardzo prosta szafe z OSB 3 - nie pytac dlaczemu ... po prostu musialem i tyle.

To co bosch pokazal to smiech, To ze zajechalem boscha to tez smiech :D festool przetrwal i zostaje. FV juz wystawiona i sprzet u mnie.
Zazwyczaj robilem jakims sprzetem po piniadzach ktory mial 300W. Rotex go pobil na leb i szyje, tylek i nozki. To co robilem w godzine dzis na rotexie zrobilem w 15 minut.
Tam gdzie uzywalem papieru 150 rotex dal na oryginalnych 80 taki sam efekt.

Nie ma czego porownywac - jesli Cie stac kupe ten sprzet!

Offline krzyś48

Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #4 dnia: 29 Czerwca 2014, 11:33:35 czas Polski »
Hmm,nie wiem jak to ująć żeby nikogo nie urazić :( 
Wiem,koledzy piszecie z telefonów bez znaków-to jeszcze do przełknięcia ,ale czasami przeczytajcie co napisaliście, bo czasami trzeba kilka razy czytać i się domyślać co autor miał na myśli :o  mam nadzieje że reputacja mi nie spadnie,sorry musiałem  :P

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5609
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #5 dnia: 29 Czerwca 2014, 14:45:01 czas Polski »
czasami trzeba kilka razy czytać i się domyślać co autor miał na myśli

masz rację - popieram

Offline JarekO

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1915
  • Ocena +26/-4
  • Centrum dowodzenia
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Domidrewno.pl
Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #6 dnia: 29 Czerwca 2014, 20:40:30 czas Polski »
Qiub - tak jak moi poprzednicy już napisali... poświęć trochę więcej czasu na edycję posta i postaraj się do pisać poprawną polszczyzną. Nie chodzi tu o bycie Miodkiem, ale o minimum wysiłku, żeby dało się to czytać...

----------------------------------------
Pozdrawiam
Jarek

Offline MarcinW

Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #7 dnia: 29 Czerwca 2014, 21:45:21 czas Polski »
Qiub - ja popieram kolegów co do polszczyzny. Jednak chciałbym zwrócić uwagę na coś innego - podobnie jak to było przy postach na temat Boscha GTS10XC - nie bardzo rozumiem Twoją logikę wyboru sprzętu.

Nie wspominasz nic o modelach z Boscha czy Makity, które porównywałeś do Festoola RO150 czy Maffella UX150. Czy z Festoola lub Maffella patrzyłeś jeszcze na inne modele? Nie ma nic o parametrach oprócz tego, że zwracasz uwagę na moc. Każdy z tych producentów ma przynajmniej 5 różnych szlifierek mimośrodowych o różnych parametrach i różnym przeznaczeniu. Przecież to do czego chcesz używać sprzętu i jakich parametrów szukasz będzie kluczowe przy wyborze, a z opisu jaki zamieściłeś wynika jakby jedynym kryterium była marka. Podaj również jakie parametry szlifierek były dla Ciebie ważne przy wyborze.
Nawiasem mówiąc jeśli moc jest tak ważna to czemu wybrałeś Rotexa z 500W zamiast Boscha GEX150Turbo z 600W?

To forum jest takie fajne między innymi dlatego, że prowadzi się tu dosyć konkretne i rzeczowe dyskusje - pomimo tego, że dyskusje te prowadzone są przez amatorów :).
Jeśli chcesz by inni forumowicze wyciągnęli wnioski z Twojego wyboru i zakupu - a myślę, że taki właśnie był powód pisania postu :) - to podaj modele, które brałeś pod uwagę i czym się kierowałeś przy wyborze.

Offline a3756

Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #8 dnia: 29 Czerwca 2014, 22:17:00 czas Polski »
Jak obaczyłem temat o wyborze szlifierek to nawet się zainteresowałem bo stary graphit padł i szukam czegoś nowego ale jak zobaczyłem porównanie kolegi które zrobił to sam nie wiem co napisać. Ze dwa razy nawet to przeczytałem i nie wiem o co chodzi piszącemu testy na spadanie czy się kabel wyrwie, jakoś szlifowania dziadostwo, spasowanie elementów. A i nie bardzo rozumiem jak można uzyskać taką samą jakoś szlifowanych elementów używając papieru 80 i 150 ale ja to tylko amator jestem i tylko słucham co  mi mądrzejsi podpowiedzą.  A skoro kolega testował wszystkie maszynki to mógł porobić zdjęcia przed i po szlifowaniu celem porównania i to na pewno by się to komuś przydało bo takie testy jakie kolega i porównania to się raczej nikomu nie do niczego nie przydadzą.

Qiub

  • Gość
Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #9 dnia: 30 Czerwca 2014, 11:26:27 czas Polski »
Powitac!

Otoz nie mam polskich znakow, nie posiadam ich na moim systemie z uwagi na to ze to egozotyka i nikt absolutnie sie tym nie przejmuje!
Pisalem o tym w dziale powitania i jakos nikt nie plakal.

Odnosnie watku, Waszych zastrzezen, itp.

Testowalem pod siebie i dla siebie. Postaram sie napisac co i jak testowalem. Jednak zaznaczam ze nie mialem mozliwosci robienia tych samych testow na wszystkich urzadzeniach.
---------------------------------------------
1. GEX 150 Turbo Professional - dostalem w lapy od przedstawiciela handlowego na godzine, ladna skrzynka, pelno smieci (czyt. instrukcje obslugi, ulotki, itp), 2 talerze i jakies tam papiery.
Szlifierka jeszcze nie podlaczona a talerz juz sobie chodzil - koles twierdzil ze to tak ma byc :D ergonomia 6/10 - niby przemyslane ale jak wezmiesz inne sprzety w lape to jednak nie jest to co oferuja inni.

Dla jednych bedzie pasowac dla innych nie. Gosc twierdzil ze sprzet nie do zarzniecia - a jednak. Ktos mnie zarzucil ze nie testuje sie sprzetu zrzucajac go! Ja tak specjalnie zrobilem poniewaz handlarz zaczal mnie meczyc o jego wytrzymalosc.

Efekt wyrwany nieco przewod i jeszcze bardziej poluzowany talerz. Prawdopodobnie ktos jak ja go testowal. Tak czy owak podziekowalem. Drugiego boscha mialem w lapie w sklepie.
Darl w miare i komus to moglo odpowiadac ale nie mnie - wywalajac okolo 1700 papiera spodziewaz sie ze bedzie dzialal lepiej niz sprzet z castoramy a tak do konca nie jest.

Wiec w tym przypadku odpadl na starcie prawie.

---------------------------------------------
2. Makita BO6040
Nowa makita w lapie mej przeszla test kabla i malego upadku - pozytywnie. Szlifierka toporna jednak trzeba przyznac ze lepiej spasowana i majaca mniej luzow od Boscha.
Szlif zgrubny zapierdzielal ale bicia takie ze lape chce urwac. Ergonomia... no kto co lubi. Mnie akurat nie spasila, rowniez serwis ponoc to problem poniewaz wysylki i uzeranie sie jak przy Boschu - do 14 dni.
Ktos wspomnial na czacie ze nie tylko moc jest wazna ale rowniez ergonomia jak sie duzo pracuje i to akurat w makicie lezy pod psem. Ogolnie moglbym polecic dla tych co malo robia a nie chca wydac grubej kasy.
Pyli... pyli... wszystko do okolo w pyle - taka szlifierka katowa z tarcza lamelkowa.

---------------------------------------------
3. Festool RO 150 FEQ-Plus
Biala walizeczka znana wiekszosci, w niej szlifierka z odlaczanym kablem w znany rowniez sposob uzytkownikom festoola. Jakies tam papier scierny o ziarnie 80. Kilka smieci i przystawki plastikowe, odbojniki.
To co dobre to kilka lat gwarancji na firme wraz z bezplatnymi uszkodzeniami mechanicznymi i ubezpieczeniem od kradziezy. Niby drobiazg a jednak cieszy i to bardzo bo powiedzmy sobie szczerze to juz nie jest sprzet za okolo 1700 a za okolo 2500.

Wywazony chociaz nie lekki, zero bic i moc godna tego sprzetu. Jak wspomnialem przy szlifowaniu kawalka materialu na koziolku bez sciskow przez moja glupote puscilem material a szlifierka go ladnie pociagla i przejechala po torbie. Moc zatem jest i to juz niemala.
Porownanie boscha do niej nie wychodzi boschowi na dobre pod wzgledem mocy, makita wypada tylko nieco gorzej od festoola pod tym wzgledem.

Co warto zauwazyc festool nie zostawia typowych szlaczkow, spirali czy jak kto to nazywa przy na szlifowanym lakierze ( w moim przypadku bezbarwnym) - specjalnie to sprawdzilem. Z boschem nie zdazylem tego zrobic a makita zostawiala ladne spirale :D
Festool dla lakiernikow na pewno lepszy. Pyli i pylic bedzie - nie ma wora tylko trzeba od razu do pochlaniacza podlaczyc albo do odkurzacza jak w moim przypadku i wtedy czysto i przyjemnie. Pod tym wzgledem jedynie festool wypada blado przy boschu ale lepiej niz makita ktora odprowadza syf wszedzie gdzie moze.

Ergonomia naprawde dobra, po pol godziny szlifowania nie mialem jej dosc co napawa mnie optymizmem. Robiac makita mialem wrazenie ze to szlifierka katowa i jak zle przylozylem to rowki zaczelo robic. Robiac festoolem nie przydazylo sie mnie to.
Mozna trzymac jedna reka przy polerce i dokladnym szlifowaniu nawet na najwyzszych obrotach. Niestety juz na zgrubnym szlifie na najwyzszych obrotach zalecam dwie rece chyba ze juz nie potrzebujecie robic wiecej dzieci.

A i jeszcze jedna rzecz o ktorej warto napisac - kabel! Tak kabel!

Miekki na tyle ze pracuje elastycznie, dlugi i odpinany. Nie wiem czemu ale diabel tkwi w szczegolach a to jest wlasnie ten szczegol nad ktorym warto sie zastanowic. Jesli ktos z Was mial jakis sprzet Apple to oni stosuja mocne i miekkie kable.
Taki wlasni kabel znajdziecie w zestawie - mocny, miekki i jednoczesnie wytrzymaly.

---------------------------------------------
4. Mafell UX 150 E - sila x gwalt!
Pylic pyli ale zbiera sie w worku wiekszosc, mozliwosc podlaczenia weza do odpylenia. Mocny i wydajny sprzet ktory spokojnie moze sie smiac w strone festoola.
Kiedys uslyszalem od ciesli pracujacego tylko i wylacznie na mafellu (mial festoola ale zrezygnowal - nie powiedzial czemu, festool tanszy i lepsza gw.) ze tak gdzie konczy sie inny sprzet to zaczyna mafell.
Jest to prawda. A czy swieta prawda czy gowno prawda zostawiam Wam do oceny.

Jednak wg. mnie lepsza ergonomia, mimo iz ciezszy tego nie czuc bylo. Praktycznie mniej bicia niz na festoolu.
Wydajnoscia nieznacznie bije festoola co osobiscie sprawdzalem u jednego goscia u niego w warsztacie na niedawno kupionym modelu.
Nie wiem co mam opisac i w jaki sposob ze to naprawde dobry sprzet? Po prostu bierzesz do reki, pracujesz kilka minut i wiesz ze to jest to czego oczekujesz!
Tego akurat nie da sie swoimi slowami opisac. Sami musicie to poczuc.

Mocna obudowa, wszystko spasowane tak jak nalezy, zero luzu, malo plastiku, z przodu kawal gumy zeby z reki nie leciala, pracuje naprawde jak dziki zwierz ktory nic sobie nie robi z tego ze obrabia material.
Rzecz jasna ktos moze to uznac za wade i jeczec ze nie tylko moc jest wazna... MAFELL jest najlepszym sprzetem ktory mialem w lapie. I to bylo to czego oczekiwalem od sprzetu.

Mimo ze toporny bil wszystko i pod kazdym wzgledem. Cena na poziomie festoola! Jednak jest kilka ale
- handlowcy mafella olali mnie totalnie - nie wiem i nie napisze dlaczego
- pokazy praktycznie nie istnieja - pol roku terminu? Toz to kpina w sprzecie za tyle kasy!
- slaba gwarancja 1-2 lat ile sie uda i od kogo wyzebrac
- trzeba czekac na towar i to nie malo






==============================================


Wybralem festoola! Poniewaz byl najbardziej zblizony do moich oczekiwac, wymuszony mimosrod z oscylacja to jest to.
Targa zgrubnie jak oczekiwalem, szlifuje dokladnie jak oczekiwalem, mialem go od reki i bez jeszczenia jak u mafella.
Systainer sprawdza sie dobrze, odlaczany kabel. Oryginalne papiery ktore dostalem 10 x80 oraz 10 x 150 spisuja sie rewelacyjnie.

Dla mnie po prostu jest rewelacyjny - dla innych zabawka niewartych pieniedzy.
Warto takze zauwazyc ze jesli kupicie w autoryzowanych partnerow to w razie padaki sprzetu maja taki od reki na czas naprawy przynajmniej jeden - dla mnie wsieradno.
Jesli jednak robicie dzien w dzien i macie tylko jedna szlifierke to na pewno Wam uratuje tylek.

Jesli kogos stac i robi duzo to smialo moze w 2 ostatnie model inwestowac. Jednak gdyby mafell byl na polkach to wybralbym mafella.







Jednak jesli komus nie pasuje moj tok myslenia, moja testy dzieki ktorym wyizolowalem sprzet ktory chcialem kupic to bardzo mnie przykro.
Nie zadowole wszystkich i nawet o tym nie mysle. Jesli potrzebujecie sprawdzic to sprawdzcie sami - to nic nie kosztuje.
Stracilem w zasadzie tylko kilkanascie godzin na testy i z 100pln na petrola zeby posprawdzac tu i tam rozne opcje. A to maly koszt za mozliwosc wyboru sprzetu.

Jakos tam mam ze nie zadowalam sie miernym sprzetem i jesli cos kupuje to na lata. Owszem kazdy sprzet ma prawo pasc. Ale jesli na Boschu z lini prof. widze made in china :D
No litosci ... i w dodatku sie rozsypuje przy handlarzu? Mam boscha gts xc 10 i niestety sam go skalibrowac musialem po kilku dniach slownictwa uwazanego powszechnie za wulgarne.
Nie zamierzalem jednak juz tak sie naciac przy boschu wiec od razu byly testy taki ktorych pewnie by sie nikt nie podjal. A jesli ktos uwaza ze nigdy mu szlifierka nie spadnie albo nie pociagnie za kabel to jest hipokryta albo typem polerujacego sprzet po kazdej robocie.
Makita toporna jednak robi. Pyli... jesli komus to nie przeszkadza i potrzebuje okazjonalnie robic to makita bije na leb boscha ktory na razie chyba raczkuje.
Festool wiadomo i mafell tez.


Jesli macie pytanie na ktore jestem w stanie odpowiedziec to odpowiem, nie dysponuje czasem jak wiekszosc z Was wiec jak tylko sie odrobie to odpowiadal bede.

Jesli ktos uwaza ze moja recenzja a w sumie to odpowiedz na watek ktory otworzylem i skomentowanie tego co w koncu wybralem kogos boli to trudno - mnie to nie bedzie przeszkadzac.

Ktos nadmienil ze to forum i powinienem jakos ubrac to w ladne slowka i opisac jak bozia przykazala :D

NIE! W trakcie moich poszukiwac w zasadzie pomogly mnie 3 osoby z ktorymi rozmawialem na czacie lub znalazlem opinie na temat sprzetu.
W moim watku praktycznie nikt sie nie wypowiedzial w temacie ktory byl poruszony a teraz lawina postow z uwagami ze niezbyt obiektywnie to zrobilem, ze nie uzywam znakow PL i niezbyz skladnie napisalem.

Wybaczcie nie jestem profesionalnym testerem, polonista a sprzet ktory mialem w lapach byl wyzydzony przez moja skromna osobe od roznych ludzi abym mogl potestowac i zadna firma mnie nie zasponsorowala zebym mogl wybrac.

Zatem nie uwazam ze bylo zle - raczej malo opisane.

Jesli ktos mnie uwaza za zlamasa z duzym ego i pieniedzmi ktore przeznaczam na sprzet ktorego w zyciu do konca nie wykorzystam to ma racje. Taki jestem - lubie dobrze zjesc i dobrze wypic. Lubie tez dobry sprzet na lata i fajne dupeczki.

Coz taki jestem!




Wiec jesli ktos zada odpowiednie pytanie dostanie odpowiednia odpowiedz!

Pozdrawiam!

Offline a3756

Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #10 dnia: 30 Czerwca 2014, 12:07:07 czas Polski »
Jeżeli dobrze doczytałem w opisie tego festoola to suw szlifujący ma 5 mm i tak z ciekawości zapytam czy ty chcesz lakier szlifować  ? Z tego co doczytałem to jest to szlifirka do zgrubnego szlifu.  A co do serwisu boscha sprawdzałeś czy słyszałeś? Bo ja sprawdzałem i bardzo pozytywne wrażenia po trzech dniach wkrętarka wróciła z wymienionym wrzecionem co do serwisu makity się nie wypowiem bo nie testowałem ale nie sądzę żeby odbiegał od innych. 

Offline robson

Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #11 dnia: 30 Czerwca 2014, 12:23:13 czas Polski »
Podoba mi się Twój opis szlifierek, że też chciało Ci tyle pisać mnie zajęłoby  całą wieczność  ;D   posiadam takową i jest naprawdę niezawodna.

Qiub

  • Gość
Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #12 dnia: 30 Czerwca 2014, 13:10:41 czas Polski »
Co do serwisu boscha.
Tam mialem doswiadczenia i na szczescie obym nie mial wiecej.

Miales farta ze wrocila z wymienionym wylacznikiem i to w 3 dni. Ja kupujac gts xc 10 a to najwyzszy model boscha dokupilem gw. ze niby mialy byc naprawy na miejscu robione. Okazalo sie ze nie tak to wyglada do konca chociaz oni to promowali jako lek na cale serwisowe zlo. Pilarke skalibrowalem sam bo nie w smak bylo mnie wysylac sprzet gdzies do Warszawy tylko po to zeby zrobili to co ja zrobilem sam i to bez pomocy ludzi z zewnatrz - zagrali w kulki a tego nie lubie.

Mialem 2 wkretarki boscha z wyzszych modeli z 2 albo 3 lata temu. W jednym padly aku i jak stwierdzili po 3 miechach kup se Pan nowe. A w drugiej silnik ale ponoc z mojej winy bo zbyt intensywnie korzystalem :D  dodam ze mam protoola ktory pracuje w zasadzie od 2 lat niecalych chyba i - 20 na zewnatrz i + 40 na pace sie wozi w systainerze. Aku dzialaja bez znikania pradu, sprzet raz spadl do wiadra z woda. Po wyjeciu aku i otrzepania go przelezal przez cala noc w garazu bo mialem dzwonic zeby nowego wiezli a tymczasem okazalo sie ze dziala. Zrobilem setki nawiertow w zelbetonie i zajechalem ostatnio wiertlo fi10 do betonu ... jak sie okazalo przewiercilem preta :D z nim sie nie dzieje. Futerka dodatkowe dzialaja i mimo ze czasem sam sie dziwie jak on jeszcze przy mnie zyje - to zyje i nie wyglada na to ze ma pasc. Zreszta tam gdzie kupowalem maja takiego samego z kompletem aku dla takich jak jak.

3 dni ? Nie za to place zeby ze sprzetem jezdzic.

W dziejszych czasach nie kupujesz tylko samego sprzetu - kupujesz takze jego serwis.

Teraz rozumiesz dlaczego padlo na festoola?!?!
Mam gdzies czy mnie padnie czy nie - mam wymiane praktycznie od reki... no jakies max pol dnia zanim mnie dowiaza do domu! A to jest to czego ja potrzebuje! I za to wlasnie place w festoolu. Chociaz uwazam iz z deczka za przereklamowana firme i pewnie dalo by sie ten sprzet kupic taniej.

Jednak kupujac go u autoryzowanego dystrybutora to on przejmuje role gwaranta i niech on sie martwi skad wziazc zapasowke. Ja place i wymagam.

Makite przerabialem z serwisem i w miare w miare. Dla jednych tydzien to duzo dla drugich to malo. Faktem jest to ze strasznie jecza jak jest zabrudzony i kaza sobie robic regularny serwis o czym sie zazwyczaj nie wspomina. Niby ciul bo za free ale jednak sprzet trzeba odeslac wiec i tak jestes do tylu z czasem. A dzisiaj czas to pianiadz. I niech w tej sprawie wypowiedza sie ludzie ktorzy na codzien robia w meblach i z tego zyja :D to bedzie prosty przyklad tego jak nawet najbardziej pokorni i spokojni ludzie potrafia sie wkurzyc jak im ktos wciska "wyslij Pan sprzet na serwis"

Zapytam pingwin Kowalski gdy byl naciapany... Czy rozumujesz moje rozumowanie?

Offline Waldi

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 824
  • Ocena +28/-31
  • Praca człowieka uszlachetnia
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #13 dnia: 30 Czerwca 2014, 14:06:27 czas Polski »
Każdy kupuje  co mu pasuje ale gdyby u mnie w sklepie klient rzucał towarem o podłogę w ramach testów to wychodził by ze sklepu szybciej niż wchodził.

Sylwek

  • Gość
Odp: Festool VS Mafell
« Odpowiedź #14 dnia: 30 Czerwca 2014, 14:32:17 czas Polski »
Podejrzewam, że za uszkodzony w ten sposób sprzęt taki klient powinien również zapłacić. Sorry Qiub, ale nie widziałem nigdy takich testów- nie spotkałem się z takimi testami jak ciągnięcie, wyciąganie kabla czy zrzucanie sprzętu z wysokości w celu sprawdzenia jego wytrzymałości. Podejrzewam, że jak niefortunnie upadnie to i Festool za 3000zł i jakiś tam Market Towar za 70zł się połamie. Tu nie ma żadnej filozofii. Samochód też możesz sprawdzać rozpędzając się do 60km/h i uderzając w drzewo a potem wybierać ten model, który przy takim uderzeniu się nie pokrzywi. Przepraszam, ale w ten sposób to rozumiem.

Jeśli chodzi o samo porównanie odnośnie parametrów samego sprzętu to ok, każdy dobiera sprzęt pod siebie i tu akurat Twój wybór jest jak najbardziej zrozumiały i nikt nie powinien się czepiać.