Wręcz przeciwnie, odkurzacze przemysłowe mają większą "siłę" ssania niż domowe. Ja w swoim odpylaczu zabudowałem silnik od domowego ZELMERA, gdyż taki silnik miałem, ponadto ten silnik ma fajną obudowę plastikową z tubą do odprowadzenia powietrza (co widać na zdjęciu).
Prawdopodobnie jak silnik ulegnie awarii, to wymienię go na inny np. od Makity 440 (jest chwalony za trwałość i podciśnienie chyba 240 mbar)). Pisałem o jednakowych silnikach z powodów praktycznych - gdyby ten w twoim odkurzaczu uległ awarii, miałbyś taki sam na wymianę.
Ten mój duży odpylacz traktuję jako eksperyment. Dobrze odbiera wióry od mojej małej grubościówki, wyrówniarki, szlifierki bębnowej i frezarki stolikowej. Zbieram nim też wióry z podłogi - jako końcówkę do 5 m węża fi 50 stosuję rurkę kanalizacyjną fi 50 ściętą skośnie przy podłodze. Gorzej odbiera od mojej piły, ale dlatego, że podłączony jest do szuflady na wióry pod piłą, piła od dołu ma zdjętą osłonę i siła ciągu jest bardzo rozproszona. Dobrze separuje wióry, drobny pył osiada na filtrze harmonijkowym, który otrząsam ręcznie uderzając całym napędem z pokrywą o krawędź zbiornika. Co jakiś czas przedmuchuję filtr sprężonym powietrzem a jak się mocniej przytka - wymieniam ( 19 zł). Tego małego separatora z odkurzaczem używam do szlifierki tarczowej, elektronarzędzi, czyszczenia stołu, wiertarki słupowej , maszyn itp.