Rosły przy głębokim rowie melioracyjnym na wale z urobku uzyskanego z kopania tegoż rowu (ziemia glina z pylistym iłem) 2 dęby (śr 1metr) i klon(śr. 0,75 m.) Dęby zostały ścięte zimą - luty 2018 a klon sierpień 2017. Do czerwca 2019 kłody leżały w kodach pod korą i zostały przetarte przez tartak obwoźny - dąb na 50mm a klon na 30mm po czym ułożone na stos a zadaszeniem, we wrześniu pomiar wilgotności wykazuje dla klonu 14% a dla dębu 15- 16 %. Pytanie - czy można już dosuszyć (od grudnia - przez sezon zimowy do wiosny) w domu w wolnym ogrzewanym pokoju mieszkalnym - dzieci już poszły na swoje a puste pomieszczenia czekają na nowe zadania )). W sezonie zimowym mam wilgotność 25-35 % i temp. 22-24 stopnie C -drewno powinno dobrze schnąć co widać po parkiecie na podłodze ale obawa o zbyt szybkie suszenie i zniszczenie surowca. Czekam niecierpliwie bo zakupiłem już maszynkę moim zdaniem pseudo-profesional do zabawy z tym drewnem -Lurem Optal 26 z 2012 roku 230 KG 3 silniki 1,5 KW i na pierwszy ogień idą parapety na zewnątrz i do środka a potem blaty do kuchni i stół. Czekam na opinie i porady -dodam że w mojej okolicy suszarni brak.