Zaczynam robić jakieś tam porządki wiosenne z okazji środka zimy , co do suszenia to będzie schło gdzieś pod dachem,gdzie to jeszcze nie wiem…. co jest mniej więcej suche to trzeba pochować pod dach .
Zacząłem przeglądać, segregować drewno i wyszło ze jest tego trochę i to w miarę ciekawe kawałki.
na fotkach :sterty głogu, plus ze 2 kawałki akacji, sterta suchego cisu wyszarpanego -było już ścięty- z jakiego terenu co szedł pod budowę i wyrwałem ten skarb prawie z łychy koparki bo szło na śmietnik.
Do tego jakieś smaczki, typu klin z plastra dębu średnica pnia była 1,4m...….poległ przez głupot ludzi kilka lat temu.
kawałki bukszpanu, jakieś zawijasy chyba z olchy, deseczki z zarośniętymi gałęziami, a 2 niekształtne buły to zarośnięte pnie daglezji jakie zostały zalane--zarośnięte przez korzenie -bo daglezje łaczą się w system i jeśli jedno z okolicznych drzew zetniemy to system korzeniowy zalewa ranę i tworzy przepiękne bule, rysunek coś jak pokręcona czeczota plus falistośc włókien.
. Kolejne kawałki drewna to właśnie falistość włókien na grabie , dostałem kilkadziesiąt takich kawałków z partią drewna kominkowego, oczywiście ocaliłem przed ogniem, piękna sprawa na okładziny .
No i tyle chwalenia się:)