Nie wiem czy to dobre miejsce na kontynuację tematu tokarki. W drewnie nic teraz nie robię,czegos mi brakuje,majsterkowania i takich tam... Moja tokarka byla trochę zastana,zmęczona. Nie wszystko mozena było plynnie przesunąć czy przestawić. Rozkręciłem Proxxona na drobne części,wyczyściłem,odświeźyłem,dokupilem brakujący pasek klinowy zeby mozna przestawiać maszynę w pelnym zakresie obrotów. Podpora była mocowana na zwykłą śrubę,zmieniłem ja na dźwignię zaciskową Dodam killa zdjęć zmian