Tak się składa, że aktualnie nie mam ani kawałka deski z twardych gatunków drewna, a nawet gdybym miał, to chyba bym oszczędzał - przecież dopiero zaczynam przygodę z wycinaniem liter. Świerk zawsze mogę zepsuć, zrobiłem raptem drugi szyld, nie mam na razie dłut snycerskich, wycinam zwykłymi dłutami.
Motykówka, to miejsce gdzie stoi chata w górach, do której robiłem meble

Co do perpetum mobile, to kilka miesięcy temu dostałem propozycję wykonania takowego (koła Besslera)
