Chyba tylko pozycja 1. Z małą zmianą "Umiem
drwa narąbąć."

Tak bardziej chyba po chłopsku brzmi.
Chodzi o hasła. Gra słowna troszkę taka bez polotu.
Żeby nie wyjść na ingoranta, który się po prostu czepia, podaję kilka pozycji:
- Nie mam jeszcze dziewczyny, ale mam już projekt.
- Sobotnim wieczorem, lubię dobić klina.
- Życie jak maszyna - czasem złapie złe obroty.
- (suchar) - dlaczego sosna nie jest głodna?
- bo jodła
- Mam metr, który ma 5 metrów.
Deska ma metr.
Słowacki to to nie jest, ale prędzej takie teksty z odpowiednimi grafikami bym widział na koszulce.
Albo to moje, "widzi misie".