06 Maja 2026, 21:38:05 czas Polski

Autor Wątek: Opadnięte drzw  (Przeczytany 10352 razy)

Offline def

Odp: Opadnięte drzw
« Odpowiedź #45 dnia: 22 Listopada 2014, 07:47:22 czas Polski »
.... czyli mamy do czynienia z połączeniem meblarskim na kołki.
    Jest okazja podzielić się z Wami z pewnym "chłytem" (chwytem) stolarskim, zarówno wbicie gwoździa jak i wkręcenie wkrętu wymaga wywiercenia prowadzącego otworu. Nasuwa się zastosowanie wiertła. Zdarzyło się Wam złamać przy tym wiertło? Wbicie gwoździa, który skręca za słojem lub zgina się na sęku? Majster, którego podpatrywałem, stosował w tym celu nie wiertła a gwoździe ( od  małego do max fi 5 mm). Nie kosztuje (no tylko obcięcie główki) , nie łamie się (czasami może się zgiąć), zapewnia łatwość startu "borowania". Taka operacja nazywała się łączeniem na " gorący gwóźdź"

Offline studio tata

Odp: Opadnięte drzw
« Odpowiedź #46 dnia: 22 Listopada 2014, 09:23:44 czas Polski »
he he,  jak nie ma wiertla , to i gwozdz dobry

Offline def

Odp: Opadnięte drzw
« Odpowiedź #47 dnia: 22 Listopada 2014, 15:34:27 czas Polski »
... ponieważ ten temat jest w "hyde park'u" to sobie pozwole i zawalczę o dobre imię mojego Majstra. Widziałem u Niego zakleszczający się na tarczy pilarskiej balik, której uwolnienie możliwe było za pomocą klina i pobijania, jak to w innym temacie napisał jeden kolega. Mój Majster potrafił z suchego niepociętego bala, pociąć, postrugać, rozrysować, pofrezować do składania, wykonać płyciny (filongi) , okuć, oprawić w futrynę - bez pomocnika, w ciągu jednego dnia. Wzór drzwi nigdy nie był powodem do dyskusji, odmawiał rzeźbienia. Robił meble, wieloszybowe okna z łukiem w szachownicę,... Dysponował podstawowym parkiem maszynowym, ale posiadał wahadłową tarczę piły, którą ustawiał w moment. Sam pobierał nauki i niemieckiego Mazura. Ja byłem jego klientem, potem trochę kolegą ,.. bywało że w ramach wolontariatu popychałem jakiś materiał na frez. Wtedy też "wynalazłem" śmigło na trzpień dolnofrezarki, żeby frez był widoczny a trociny nie utrudniały pracy. Choć był z mojego rocznika, Majstra życie pokonało, bo życie szkodzi zdrowiu,....

Offline nefestus

Odp: Opadnięte drzw
« Odpowiedź #48 dnia: 24 Listopada 2014, 08:01:28 czas Polski »
Patrząc na ostatni wpis to chyba wyczerpał się temat.
Dziękuję Wam za bardzo przydatne informacje.
Naprawę drzwi zacznę od dużego wkręta a jak nie pomoże to wkleję klin ze sklejki.

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.
"Zwycięzcy to przegrani, którzy powstali i spróbowali o jeden raz więcej."