Przedstawiam swoją pierwszą realizację na forum. Jest to szkatułka drewniana wykonana z drewna sosnowego litego i klejonego dla osoby dla mnie bliskiej z okazji urodzin. Niestety nie posiadam zdjęć z realizacji, ale krótko opiszę. Nie jest to profesjonalna idealna robota, ale stawiam pierwsze kroki w pracy samemu, dotąd byłem pomocnikiem przy budowie wiat, domków itd. Była to też dobra okazja, żeby pierwszy raz mocno popracować Makitą RT700, którą niedawno kupiłem
Szufladki wykonane są z litej deski sosnowej suchej 40mm, wgłębienia zostały wyfrezowane za pomocą szablonu z płyty osb. Trochę było kombinacji, ale udało się. Wieko, dół oraz siany szuflad to klejonka sosnowa 18mm. W wieku wyfrezowany otwór na lusterko, które kupiłem w drogerii i pozbawiłem plastików... Wklejone trójkąty maskowały niepasujące trochę narożniki, bo lustro miało zaokrąglone krawędzie. Dodatkowo siedziało dość ciasno i przy wyciąganiu i podważaniu trochę je uszkodziłem. Trójkąty zmniejszyły powierzchnię lustra, ale mówi się trudno. W szufladach i ściankach wyfrezowane kanały, w ścianki wklejona listewka mała, żeby był posuw. Korytka boczne przymocowane na zawiasy, otwierane na bok. Teraz już wiem, że to był bardzo słaby pomysł. Testowałem 3 rodzaje zawiasów i za każdym razem któreś korytko się obwieszało. Po jakimś czasie pewnie wszystkie by się obwiesiły i tak, więc trzeba było się ratować. Podkleiłem od spodu cienkie listewki, które ustalają szczeliny i po których szufladka ślizga się po niższej. Zdaje egzamin w miarę przyzwoicie. W podłogę wklejona jest mała listewka na środku, bo zabrakło mi materiału (5mm brakowało

. W projekcie są też magnesy w półkach bocznych, w ściankach przy szufladach środkowych też są, zamaskowane pod listwą (chyba na żadnym zdjęciu tego nie uchwyciłem). Teoretycznie miały minimalnie dociągać szuflady, ale jak doszły listwy od spodu (de dystansowe) to tarcie jest dość spore, więc ich działanie jest minimalne.
Teraz już wiem, że szufladki wysuwane na bok na zawiasie to kiepski pomysł. Gdybym robił jeszcze raz, zrobiłbym na tej samej zasadzie co te środkowe.
Wady:
- przy otwartym wieku najwyższe szufladki boczne przy otwieraniu haczą o nie, ale żeby zajrzeć do środkowej szuflady można ją samą wysunąć
- z tyłu wieka zostawiłem 20mm więcej na środku, co miało być ogranicznikiem przy otwieraniu. Niepotrzebnie to od razu zeszlifowałem pod skosem minimalnie, bo chyba teraz wieko otwarte jest pod za dużym kątem (w sumie zależy jak się siedzi). Coś bym musiał tam chyba jeszcze dokleić...
I pytanie jeszcze, czym to potraktować teraz? Myślałem, żeby lakierobejcą 2 razy (bez środków szuflad) i potem ze 2-3 razy lakierem bezbarwnym. Ale nie wiem czy to dobry pomysł. Może samą bejcą?