Witam.
Moi drodzy, i blat doczekał się reszty .
Okrzynie i szuflady wykonałem z płyty wiórowej .
Płyty te kupiłem jako poza gatunkowe, za pocięcie
z oklejenie zapłaciłem tylko 120 pln.
Miały one parę rys i w niektórych miejscach
niewielkie wybrzuszenia .Mi to w niczym nie
przeszkadza . Jeżeli kiedyś będziecie budować coś
do swoich ,,garażowych stolarni" pytajcie w hurtowniach
o takie płyty . Dna szuflad wykonałem ze sklejki o grubości
8mm,prowadnice kulowe ,pełny wysuw .
Całość znajduje się na kółkach o wytrzymałości 100kg.
Fronty szuflad zrobiłem z dębiny pokrytej trzema warstwami
oleju ,,Leinos" suprt hard. Dzięki tej ,,inwestycji " zwiększyła się
moja powierzchnia do pracy i mam gdzie upychać swoje zabawki .
Wracając do pytania o moją fuszerkę przy blacie ,wygląda to tak:
Stół ten posiada 11 czereśniowych deseczek zamkniętych dębowym
krepunkiem (Robson, dziękuje). Jak wiecie drewno ,,pracuje" w poprzek słojów .
Wyobraźcie sobie ,ze każda z tych desek skurczy się o 1mm (a to nie jest tak wiele) , to daje nam razem 11mm.Krepunek sklejony z resztą nie pozwoli na ,,pracę ' wnętrza i następuje wiele pęknięć . Gdybym to robił do domu ,gdzie jest ogrzewanie, nigdy bym sobie na to nie pozwolił .
Uff,mam nadzieję ,ze jakość to wytłumaczyłem,jeżeli coś pogmatwałem ,przepraszam ,
proszę pytajcie.
Pozdrawiam.