No to ładnie @def podsumowałeś...
Co do tego że młody, pewnie masz rację. Nad resztą natomiast mógłbym dyskutować

amigorg, ja nie przez skromnośc nie zapraszam do śpiewania, tylko pokora mi nie pozwala. Bo żeby do czegoś namawiać, trzeba samemu radzić sobie z tym dobrze. Tak mi się wydaje

No ale Tobie idzie świetnie propagowanie klasyki. Myślę, że L. Armstrong wpasowuje się idealnie w klimat drewna. Ma w sobie tę naturalność, spokój no i klasę.