Witam. Dawno nic nie było z mojej strony ale to przez brak czasu ale nauka do maturki ważniejsza.
Oprócz drewna lubuje się również w elektronice i od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie ogarnąć te pierdoły od lutowania w jednym miejscu a nie po wszystko sięgać w inne miejsce albo jedno na drugim i to znane grzebanie, żeby coś znaleźć. Szufladki jak i cała "buda" powstały z odpadów dlatego prawie każda w innym kolorze. Na razie co ważniejsze mam poskręcane i pewnie za resztę wezmę sie dopiero w piątek z braku czasu (dziennie bardzo skromna godzinka roboty),więc postaram się zrobić przegródki/moduły, fronty i może jakąś emalią budę pomalować, ewentualnie gdyby ktoś chciał podam wymiary tego przecudownego dzieła sztuki

. Szuflad postanowiłem nie kleić, zero kołków tylko wkręty żeby było można w razie czego inaczej zorganizować w środku.
Ps. Szafka nie wyglada w rzeczywistości tak tragicznie jak na zdj ale robione tel z porysowana szybka, następne zrobię aparatem.