11 Czerwca 2026, 00:15:55 czas Polski

Autor Wątek: Drewno śliwy  (Przeczytany 4900 razy)

Offline niedźwiedź

Drewno śliwy
« dnia: 28 Marca 2015, 21:15:49 czas Polski »
Witam wszystkich forumowiczów,
dzisiaj udało mi się uratować od pocięcia na kawałki, niewielki konar świeżo ściętej śliwy. Chciałbym jej drewno do czegoś wykorzystać ale nie za bardzo wiem jak z nim postąpić żeby dobrze je wysuszyć. Pogrzebałem trochę w internecie na temat tego gatunku i natrafiłem na informacje, które są dla mnie, jako amatora, trochę niepełne i sprzeczne. Wiem że jest to drewno trudne w suszeniu i pęka.
Chcąc uchronić drzewo przez szkodnikami od razu na świeżo je okorowałem. Czy nie popełniłem błędu?
Czy mógł by mi ktoś doradzić jak dalej postępować? Jak je wysuszyć, zostawić w całości, czy może od razu jechać z nim gdzieś do pocięcia na deski? Bo taką informację też znalazłem w internecie. Szukam po prostu rad jak suszyć się takie drzewo?
Dołączam zdjęcia.

kozio

  • Gość
Odp: Drewno śliwy
« Odpowiedź #1 dnia: 28 Marca 2015, 21:23:44 czas Polski »
Widzę że pień na taczce więc pewnie nie grubszy niż 30 cm średnicy.
Ciężko Ci będzie pociąć w tartaku tak małą ilość chyba że masz znajomego.
Przerabiałem to z orzechem
http://forum.domidrewno.pl/drewno-lite/sciecie-orzecha/
Teraz leży pod schodami choć wolałbym zrobić mu zadaszenie na wolnym powietrzu.
Śliwa bardzo ładne drewno ma, czereśnia też a mam jeszcze taką do ścięcia ;D
pozdrawiam

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5616
  • Ocena +65/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Drewno śliwy
« Odpowiedź #2 dnia: 28 Marca 2015, 22:03:56 czas Polski »
Widzę w środku ciekawe usłojenie Poprzecinaj na deski , nie czekaj .

Offline niedźwiedź

Odp: Drewno śliwy
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Marca 2015, 20:23:19 czas Polski »
Zgadza się kozio średnica około 30 cm. Jak pisałem wyżej, pniak wstępnie okorowałem ale nie wiem czy zrobiłem to wystarczająco dobrze, usunąłem wierzchnią warstwę kory. Czy to na razie wystarczy? Załączam zdjęcie jak to teraz wygląda. Będzie to musiało tak poleżeć parę tygodni zanim będę miał możliwość dalej działać.



Offline Filip

Odp: Drewno śliwy
« Odpowiedź #4 dnia: 29 Marca 2015, 22:51:13 czas Polski »
Niewystarczająco dobrze. ;) Na drugim zdjęciu w lewym górnym rogu widać, gdzie kończy się kora - jest szpara. Tego musisz się pozbyć.
Daj do przetarcia, a potem okoruj w elementach - będzie łatwiej.

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5616
  • Ocena +65/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Drewno śliwy
« Odpowiedź #5 dnia: 29 Marca 2015, 23:20:44 czas Polski »
Ten prawy kikut będzie trzeba odciąć  w miejscu jego dolegania do pnia . Nie widać dokładnie , ale on nie jest chyba dobrze  zrośnięty z resztą , więc i tak się oddzieli od  całości

Offline niedźwiedź

Odp: Drewno śliwy
« Odpowiedź #6 dnia: 30 Marca 2015, 11:41:25 czas Polski »
Dzięki za rady, w takim razie zacznę szukać miejsca gdzie potną mi pieniek na deski.

Offline mumu

Odp: Drewno śliwy
« Odpowiedź #7 dnia: 08 Czerwca 2015, 12:20:11 czas Polski »
I jak udało się pociąć na deski tę śliwkę? Śliwka to moim zdaniem taki polski "bois de rose" ;) - często ma mnóstwo pięknych purpurowo-różowych żył i taki ładny zawiły przebieg słojów (no w obróbce to to akurat nie pomaga ;)). Słyszałem jeszcze od pewnego leśniczego że aby drewno miało najbardziej żywy i kontrastowy kolor to najlepiej ją ścinać gdy już zaczyna kwitnąć i ruszyły wszystkie soki w drzewie.
Jak wspomnieli koledzy okorowywać najlepiej już po przetarciu na deski (nie sprawdzałem tego ale nieprzetartego pniaka ponoć lepiej nie okorowywać bo zaczyna szybko wysychać i może popękać) i jak nauczyło mnie doświadczenie w możliwie krótkim czasie po przetarciu bo potem kora przysycha i nie idzie to już tak lekko.  Co do samego suszenia to deski należy poukładać równo na przekładkach w przewiewnym miejscu ale takim gdzie nie będą narażone na bezpośrednie działanie słońca (ja zawsze na wierzch sterty daje stare palety a potem arkusz blachy żeby za bardzo w nie świeciło i nie lało na deski podczas deszczu).
Ostatnio też dopadłem trochę śliwki - pocztą pantoflową dowiedziałem się że sąsiad będzie wycinał stary sad w którym jest m. in. klika śliw. Zadeklarowałem się że przyjadę z motorówką pomóc a w rozliczeniu przygarnę kilka pniaczków ze śliwy :P Na miejscu okazało się że śliwy to olbrzymie mirabelki - metrówki nie miałem ale średnica najgrubszego pnia wynosiła przy gruncie na oko około 50 cm. Niestety po ścięciu okazało się że główne pnie jak to często bywa w przypadku śliw mają mnóstwo ukrytych rys i spękań i nie ma za bardzo sensu przecierać tego na deski. Na szczęście drzewa (było ich 3 ) miały grube i w miarę jak na śliwkę proste i dość długie i grube konary z których ostatecznie udało się pozyskać sporo fajnego drewna. Oczywiście z przetarciem tego na deski tez nie było tak łatwo - facet który przyjechał do mnie przewoźnym trakiem (miałem jeszcze do przetarcia wielkiego orzecha i czereśnie) nie dał rady "zapiąć" takich jak to stwierdził "gałązek" na maszynę i ostatecznie zostały pocięte na dużej pilarce stołowej mojego teścia. Cięcie takich okrąglaków "z ręki" na pilarce z silnikiem 5,5 kW delikatnie powiedziawszy do specjalnie bezpiecznych nie należy ;) Zdaje się że do samodzielnego i bezpiecznego przecierania drzewa którego z uwagi na za małe wymiary nie chcą/nie mogą pociąć w tartaku najlepiej byłoby mieć odpowiednio dostosowaną piłę taśmową - coś jak tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=46f4pV8SMRk