23 Kwietnia 2026, 12:27:54 czas Polski

Ankieta

Czy zamknąć wątek?

tak
11 (57.9%)
nie
8 (42.1%)

Głosów w sumie: 13

Głosowanie skończone: 10 Sierpnia 2015, 19:16:56 czas Polski

Autor Wątek: Emigrancie czy ci nie żal?  (Przeczytany 44708 razy)

Offline Paweł 46

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #300 dnia: 27 Lipca 2015, 15:42:48 czas Polski »
A gdzie ja napisałem, że należy wpuszczać każdego do Polski ?
Od tego jest demokracja i ludzie wybierają polityków którzy są albo za muli kulti, albo wybieramy katolickich nacjonalistów ( którzy odbudują obozy zagłady i oczyszczą kraj ze wszystkich myślących inaczej )
Wbity wkręt trzyma lepiej jak wkręcony gwóźdź :)
Nic na siłę, wszystko młotkiem.

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #301 dnia: 27 Lipca 2015, 15:57:28 czas Polski »
No i właśnie napisałeś że mamy demokrację i że wybieramy polityków a ponieważ większość wybiera tak a nie inaczej więc nalezy szanować wybór większości a co za tym idzie decyzje jakie demokratycznie wybrany rząd podejmuje.  Jeśli państwo ma być tylko świeckie to niech będzie świeckie a jeśli katolickie to katolicke a jesli muzułmańskie to muzułmańskie.  I nie miej pretensji do kościoła że państwo dotuje jego działalność tylko do polityków że takie prawo ustawili.
Ale przecież juz o tym była mowa i czemu uparcie do tego wracasz?
Zwróć uwagę że to właśnie z twojej wypowiedzi wynika że należałoby wszyskich katolikow umiescic w obozach aby nie wtrącali się do dekokracji według twoich przekonań.
Gdzie tu demokracja?
Nie potrafię Ciebie zrozumieć choć bardzo się staram.
Pozdrawiam.

Offline Paweł 46

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #302 dnia: 27 Lipca 2015, 16:06:19 czas Polski »
Jak ksiądz czy biskup chce rządzić niech stanie do wyborów jak każdy obywatel.
Ale niestety tak to u nas nie wygląda.
Ja nie mam nic do wyznawców obojętnie jakiego Boga.
Mam tylko problem jak ktoś z tylnego siedzenia chce wprowadzać w świeckim kraju boskie brawa.
Wbity wkręt trzyma lepiej jak wkręcony gwóźdź :)
Nic na siłę, wszystko młotkiem.

marek_b

  • Gość
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #303 dnia: 27 Lipca 2015, 16:16:09 czas Polski »
" .ludzie wybierają polityków którzy są albo za muli kulti, albo wybieramy katolickich nacjonalistów ( którzy odbudują obozy zagłady i oczyszczą kraj ze wszystkich myślących inaczej )"


To brzmi groźnie jak demokracja socjalistyczna.
Czy  wiesz co piszesz ?

Czy Ty naprawdę uważasz że  bardziej zagrażają obywatelom Unii  katoliccy nacjonaliści ponieważ odbudują obozy zagłady w celu wyczyszczenia Unii ze wszystkich myślących inaczej a nie obywatele muli kulti, którzy sieją wokół siebie religią pokoju ?

Offline Paweł 46

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #304 dnia: 27 Lipca 2015, 16:18:02 czas Polski »
Nie ja piszę jakie są skrajne opcje wyboru.
Wbity wkręt trzyma lepiej jak wkręcony gwóźdź :)
Nic na siłę, wszystko młotkiem.

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5608
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #305 dnia: 27 Lipca 2015, 16:30:44 czas Polski »
Lirorobert - Już raz prosiłem byś  zamknął temat ,  bo  on nie służy niczemu dobremu .
 Polityka  i religia to nie tutaj , a jest pewnie kilku co wywalą wam z grubej rury nie  wytrzymując poruszanych  tu  kwestii  i zrobi się personalna nienawiść  .
I proszę nie pisać , że mogą  tego nie  czytać.
Ponawiam  - dla dobra  forum , zamknij  temat.

marek_b

  • Gość
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #306 dnia: 27 Lipca 2015, 17:06:37 czas Polski »
Chyba ma rację .... .

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #307 dnia: 27 Lipca 2015, 19:16:00 czas Polski »
Czytam że krew się burzy u niektórych osób, a szkoda bo można wymienić się swoimi opiniami i poglądmi.
Ja osobiście nie żywię urazy do nikogo, a wrecz przeciwnie darzę szacunkiem tych którzy mają odwagę stanąć w obronie swoich przekonań i podają racjonalne uzasadnienie swojego stanowiska.
Osobiście uważam że każdy ma prawo do własnego zdania ale jednocześnie powinien uszanować zdanie innych, bez dyskwalifikowania osoby tylko za same poglądy.
I w tym duchu, demokracji i szacunku do postulatu TomkaZ (i jego osoby) propnuję aby wypowiedzieć się w ankiecie dołączonej do tego wątku (chyba będzie na samym początku) czy zamknąć wątek czy nie, bo nie wszyscy tego chcą.

Pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: 27 Lipca 2015, 19:17:52 czas Polski wysłana przez Lirorobert »

Offline popaye

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #308 dnia: 27 Lipca 2015, 20:24:08 czas Polski »
No tak. Najlepiej nie interesować się, wychodząć z egoistycznego podejścia do życią że liczę się tylko "Ja".

To odrobinę "nie tak"
Użyłem skrótu myślowego i muszę (chcę) wyjaśnić.
Mało kto, przynajmniej z moich Znajomych (w Kraju i zagranica) jest tak zainteresowany "polityka" jak ja.
Chyba... najdłużej z uczestników tego forum, przebywam po za granicami Kraju. Nie chciałem (i nigdy się nie wybierałem) by "emigrować" - to nie dla mnie!, ale.....
Mam pewnego rodzaju "kompleks": ja z innej Polski wyjechałem (1978 r.!) i inaczej jak moi Przyjaciele, koledzy, Znajomi czy spora część rodziny, nie przeżyłem (w Kraju) czasu strajków, początków Solidarności, totalnego kryzysu (ekonomicznego) i początków stanu wojennego.
OK. mnie się może nie przelewało - pracowałem i studiowałem jednocześnie bo polski dyplom kierunku studiów które ukończyłem nie dawał mi żadnych (zawodowych) możliwości, ale nie brakowało mi (porównawczo NIC.
Jak w Kraju był tylko "ocet i musztarda" to ja miałem, w zasięgu reki,  sklepy jak teraz (w Polsce), miałem ochotę wyskoczyć do Mediolanu, Paryża czy Londynu, nawet na weekend - granice stały otworem.....
Jak przyjechałem, pierwszy raz do Polski (1983 r.) to był dla mnie "szok"........  (zostawmy to......).
Mieszkam w Kraju o ugruntowanym porządku demokratycznym i od kilkudziesięciu lat, na własnej skórze, odczuwam  NORMALNA "codzienność" (prace Urzędów, przyjazne prawo, uśmiechnięci i pozdrawiający się ludzie/sąsiedzi na ulicy itp. ).
W Polsce tez jest DEMOKRACJA i wybrani przez Naród - politycy, ale jest "maleńką różnicą" (od poznanej NORMALNOŚCI): w Polsce POLITYKA nie żyje organizowaniem (poprawianiem) kłopotów i problemów Rodaków - NIE bo najważniejsze to są rocznice od 250 lat PRZEGRYWANYCH powstań (od Listopadowego po Warszawskie), jakieś mrzonki o NIGDY nie istniejącej "potędze",  pier..... o "przedmurzu chrześcijaństwa" itp. itd,
Jak "POLITYK" ma ca 70 lat, albo nosi "moherowy beret" to nie jest ważny problem ludzi młodych którzy np. nie mogą mieć dzieci (np.: in Vitro) czy "kłopot" zgwałconej młodej dziewczyny (na prowincjonalnej wsi) która jest w niechcianej ciąży, czy problem młodych którzy nie maja szans na tak "wykreowanym" (przez politykę!) rynku pracy, po ukończeniu "studiów" których dyplom nie jest wart (na zawodowym rynku) papieru na którym jest wydrukowany! (absolwenci większości prywatnych, pożal się boże "uczelni" he, he "Wyższych").
Polska polityka to:  sam nie mogę (czy mnie nie dotyczy, bo mam ca. 70 lat!) to ZABRONIĆ i innym: młodym, czy tym którzy §cach" (muszą, powinni itd.).
Do "koryta" się dorwać (nie ważne z jakiej opcji czy partii) i ew.: urządzić "szwagrów"! a reszcie: ZABRONIĆ, ZAKAZAĆ, NIE ułatwić i (bron boże): NIE popuścić bo to tylko "zgnilizna (moralna) jakieś "pedały, lesby i... tfuj! - gender!
- SKARANIE BOSKIE!.....
no to ja TAKA "politykę" mam GDZIEŚ a nawet w d.....
Owszem, uczestniczę we wszystkich Wyborach (jak tylko mogę) i..... robią mnie "w konia" nawet Ci którzy maja (oszukańczy), najbardziej mi odpowiadający  "program wyborczy" z którego nie realizują NIC!
Mam wybierać ich "konkurencje" która (w zapowiedziach) rozdaje "gruszki na wierzbie" byle się dorwać "do koryta" i m.in. mnie "utrudnić, ZAKAZAĆ, "przyłożyć" czy "zmusić" ?
No to... już mnie na to "stać" (w sensie: ja NIC nie chce; ani świadczeń, ani"łaski", ani tej "wspanialej" opieki medycznej, ani .... NICZEGO ) - chce SPOKOJU.
Jak będę w "potrzebie" (czy moja najbliższą rodzina) - damy sobie rade - spoko.
Niech mnie (polska) POLITYKA nie "uszczęśliwia" nie "pomaga" i NIC "nie ułatwia" - dam sobie rade SAM (tak jak do tej pory).

pozdr.,-

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #309 dnia: 27 Lipca 2015, 21:02:01 czas Polski »
W zupełności rozumiem twoje frustracje, zgadzam się z większością żeczy (ale nie wszystkim) o których napisałeś i myśle że większośc z nas podobnie czuje.
Męczące jest to co robią nasi politycy. Niemniej kraj sie rozwinął i nie widzę przeszkód aby nie mógł się dalej rozwijać.
Jednak najgorsze co można zrobić to nie robić nic. Zamknąć się we własnym świecie (nie mam na myśli nikogo personalnie) i tylko czekać aż będzie inaczej.
Dlatego też ważne moim zdaniem aby wymieniać się własnymi spostrzeżeniami i opiniami aby móc poznać stanowisko innych i ewentualnie skorygowć własne. Ciężko jest u nas Polaków o jakąś konstruktywną dyskusję. Z regóły zamykamy się z we własnych środowiskach i narzekamy na innych.
Co ja sobie cenię w tym wątku to wypowiedzi osób które mają inne podejście od mojego, niekoniecznie nieomylnego.
Dzięki koledze Amigorg na kilka spraw spojżałem inaczej
a kolega Paweł46 dzięki swojemu bardzo radykalnemu podejściu ugruntował mnie w pewnych postawach.
Z kolei inne osoby mają podobne do mojego zdanie.

Mam tylko nadzieję że gdyby doszło do spotkania, a może kiedyś takowy zlot DiD się odbędzie to podamy sobie ręce z geście przywitania a nie "oklepywania się po buzi". No i napijemy się piwa przy grilu.

Niemniej mam nadzieję że nie żałujesz powrotu do Kraju i byłoby bardzo interesujące poznać co myślisz. Warto czy nie?

Pozdrawiam.

Offline Paweł 46

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #310 dnia: 27 Lipca 2015, 21:14:50 czas Polski »
Jasne, że podamy ręce, polityka nie może dzielić ludzi  :)
Ja radykalne poglądy ? Jestem super demokratom, toleruje wszystko i wszystkich, byle mi ktoś nie kazał się dostosowywać. To, że mam opinię na jakiś temat, nie znaczy, że kogoś nie toleruję.
Wbity wkręt trzyma lepiej jak wkręcony gwóźdź :)
Nic na siłę, wszystko młotkiem.

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #311 dnia: 27 Lipca 2015, 21:19:24 czas Polski »
No to cieszę się.

Offline popaye

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #312 dnia: 27 Lipca 2015, 21:51:36 czas Polski »
Mam tylko nadzieję że gdyby doszło do spotkania, a może kiedyś takowy zlot DiD się odbędzie to podamy sobie ręce z geście przywitania a nie "oklepywania się po buzi". No i napijemy się piwa przy grilu.
Ależ - naturalnie!
Jakie kto ma przekonania, poglądy czy polityczne sympatie - Jego sprawa, nawet wśród najbliższych istnieją takie podziały :)
Moim zdaniem, gdy bym wybrał się na spotkanie "drzewiarzy" (stolarzy, hobbystów czy domorosłych "majsterklepków drewna") to interesują mnie Ich doświadczenia, sukcesy, ew."porażki" (z drewniana materia)  a nie Ich polityczne przekonania :)
Ja mam 65 lat! (ale "zapal i optymizm" - dwudziestolatka :), polityka jest dla ludzi MŁODYCH bo kreuje Ich "przyszłość", ale: sękata deska i zamiar zrobienia (z niej).... polki regalu "na kolanie" za pomaca jedynego (do tego tępego!) dłuta,   
to "problem" dla każdego bez względu na przekonania czy polityczna orientacje :)
Stolarka - łączy a nie "klepie po buzi"! :)
Serdecznie pozdrawiam,-

Offline prezio

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #313 dnia: 28 Lipca 2015, 22:41:39 czas Polski »
Dobrze gada, dac mu piwa;)
Tak sie kiedys bawilo przy stole;) nie wazne kto ma jakie przekonania, na zabawie jest zabawa, na spotkaniu drzewiarzy, drewno i spolka i dobre piwo i grill.
A to ze ktos inaczej mysli niz my, jego prawo i wybory, ale to nie powinno dzielic milosnikow tematu ;)
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.